O godz. 8:42 miał wyjechać z Katowic pociąg Flisak, który m. in. jedzie przez Łódź do Gdyni. Z powodu pijanego pasażera kilkadziesiąt osób nie mogło wyruszyć w podróż. Interweniowała policja
Jeden z konduktorów pociągu stwierdził, że pasażer jest pijany i stwarza realne zagrożenie dla innych osób. Nie chciał dobrowolnie opuścić pociągu i z tego powodu wezwano policję i służbę ochrony kolei. Dopiero po interwencji służb pasażer wyszedł ze składu, a Flisak z opóźnieniem ponad 20 minut ruszył do celu.
