Właściciel ŁKS o żalu do Tomasza Salskiego. “Klub miałby potężne problemy”

Daro
Daro

Dariusz Melon, większościowy właściciel ŁKS przyznał, że Tomasz Salski nie pomaga mu utrzymywaniu klubu. – Tak, to prawda. Znaczy, co do żalu [do Salskiego – przyp. red.] to się nie będę wypowiadał. Natomiast faktycznie finansowanie klubu spoczywa teraz na mnie. Taka jest sytuacja i trudno to komentować. Na dziś finansuję sam i to jest na pewno dla mnie duże obciążenie finansowe – mówił. 

Tomasz Salski był większościowym udziałowcem ŁKS w latach 2016-2024. Pod jego rządami klub z trzeciej ligi dotarł do ekstraklasy. Potem z nie spadł, ponownie awansował i znów spadł. W ostatnich latach ŁKS miał problemy finansowe i kilka razy był karany przez FIFA zakazami transferowymi za zaległości wobec byłych i obecnych piłkarzy. Sytuacja zmieniła się, kiedy najpierw jako sponsor dołączył Melon. Potem został mniejszościowym udziałowcem, a w grudniu 2024 roku większościowym. Wtedy Salski, który zachował część udziałów, usunął się w cień i nie wspiera finansowo ŁKS. 

Właściciel ŁKS podsumował sezon. “Nie można zaliczyć go do udanych”

Melon podkreśla, że utrzymanie klubu, które spoczywa tylko na barkach jednego prywatnego właściciela, to ogromne ryzyko. – Klub, który jest oparty, czy to na barkach Dariusza Melona, czy Tomasza Salskiego, czy kogokolwiek innego, jest ułomny. Jedna decyzja może spowodować, że będzie w dużych problemach. Trzeba dosyć jasno i wyraźnie powiedzieć. że przez te dwa lata, które tak naprawdę w pełni finansuje klub, nie udało nam się pozyskać żadnego większego sponsora, ani udziałowca – potwierdza Melon. – Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, choć nie chciałby nigdy tego robić, że gdyby faktycznie nie byłoby środków na dofinansowanie, do którego doszło kilka dni temu, to klub miałby potężne problemy i na pewno nie jest sytuacja zdrowa. 

M. Rozwandowicz zmienia klub czyli: Lubię wracać tam gdzie byłem już

I dalej mówi o sytuacji klubu: – W planie krótkoterminowym nie było awansu do ekstraklasy i to jest na pewno dla nas duży ból. Długoterminowo trwa budowanie klubu, fundamentów organizacyjnych, przychodowych i nad tym cały czas pracujemy. I chciałbym bardzo awansować, bo pomogłoby właśnie w tym rozwoju klubu.

Gwiazda Skry ocenia sezon: „Ten wynik traktuję jako ogromny sukces”

Melon zapewnia, że nie ma zamiaru wycofać się z ŁKS, ale też dlatego, że na razie nie ma wyjścia. – Jestem przede wszystkim kibicem [ŁKS] i i dla mnie dobro tego klubu jest nadrzędne. Na dziś nie do końca mam wybór tak naprawdę. Chcąc się wycofać, a nie mając komu oddać, nie wiedząc jak wygląda sytuacja budżetowa, to jako kibic podpisałbym się pod dużymi problemami tego klubu, Dopóki zdrowia i środków wystarczy, to będę cały czas ŁKS wspierał – zaznacza. – Sytuacja jest cały czas otwarta. Może pojawi się inwestor, który będzie miał środki i pomysł na dalsze funkcjonowanie. Przede wszystkim musi mieć pieniądze, bo pomysłów jest bardzo dużo, jak i doradców, a nawet wizjonerów, którzy wiedzą co zrobić, tylko brakuje im wszystkim środków.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *