Widzew Łódź odbiera dostęp do lóż biznesowych grupie stałych najemców przed środowym meczem Pucharu Polski z Koroną Kielce. O sprawie jako pierwsza poinformowała Interia, opisując narastający konflikt między klubem a lokalnymi przedsiębiorcami wynajmującymi skyboksy na stadionie.
Pisma z terminem wyprowadzki
Najemcy, którzy nie zgodzili się na nowe warunki klubu, otrzymali pisma informujące, że 2 września ich dostęp do loży zostanie wyłączony. Wcześniej, do wtorku do godziny 18, mieli obowiązek zabrać ze skyboksów swoje rzeczy. Klub zapowiedział też sporządzenie protokołu i dokumentacji fotograficznej pomieszczeń na wypadek ewentualnych zniszczeń. Jak wynika z ustaleń Interii, przez ostatnie dni na stadionie trwało pakowanie i wynoszenie sprzętu z lóż.
Powodem konfliktu jest nowa propozycja klubu dotycząca meczów Pucharu Polski. Zamiast dotychczasowego, bezpłatnego dostępu do lóż w ramach wynajmu, Widzew zaproponował zakup biletów po 1000 złotych za miejsce, ale tylko w pakiecie obejmującym całą lożę. Oznaczało to, że najemca loży czternastoosobowej musiałby zapłacić 14 tysięcy złotych niezależnie od tego, ile osób faktycznie przyjdzie na mecz. Po fali krytyki klub zmniejszył wymaganą liczbę biletów, jednak większość najemców i tak odmówiła zapłaty.
Przedsiębiorcy czują się oszukani
Loże wynajmują głównie lokalni przedsiębiorcy zrzeszeni w Widzewskim Klubie Biznesu, część z nich od reaktywacji klubu w 2015 roku. Wiele osób urządziło swoje skyboksy klubowymi pamiątkami i zdjęciami, a niektórzy prowadzą w nich także rozmowy biznesowe. Według Interii najemcy obawiają się, że usunięcie ich z lóż to dopiero początek i że miejsce zajmą wkrótce zamożniejsi sponsorzy. Sytuacja kontrastuje z wcześniejszymi deklaracjami Roberta Dobrzyckiego o bliskiej współpracy z lokalnymi biznesmenami. Niektórzy, zaplombowali swoje meble, tak, żeby nie można było z nich skorzystać podczas meczu z Koroną.
