Widzew Łódź rozwiązał kontrakt z Angelem Baeną. Hiszpański skrzydłowy wraca do ojczyzny i zwiąże się z CE Sabadell, choć jeszcze w minioną niedzielę rozegrał pełne 90 minut w meczu z Lechem Poznań. Decyzję komentował dyrektor sportowy Widzewa, Łukasz Masłowski.
To Baena naciskał na odejście
Rozstanie zaskoczyło kibiców, bo Baena był stałym punktem składu Aleksandara Vukovicia od początku sezonu. Mimo to sam zabiegał o zmianę otoczenia i powrót do Hiszpanii. Ostatecznie klub zgodził się rozwiązać umowę za porozumieniem stron, bez transferowego ekwiwalentu.
Masłowski: liczy się pełne zaangażowanie
W rozmowie dla CANAL+ Sport Masłowski potwierdził, że inicjatywa wyszła od samego piłkarza, który od dłuższego czasu chciał wrócić do kraju. Dyrektor sportowy podziękował Hiszpanowi za wspólny okres, ale zaznaczył, że klubowi zależy na zawodnikach w pełni oddanych drużynie, gotowych, jak to ujął, umierać za ten klub. Dodał, że w przypadku Baeny tego zaangażowania zabrakło.
Widzew latem przeprowadził już szeroką przebudowę kadry, żegnając między innymi Osmana Bukariego, Andiego Zeqiriego i Steliosa Andreou. Odejście Baeny to kolejny element tej rewolucji.
