Inwestor wycofał się z budowy ogromnej instalacji do przetwarzania odpadów w Wieleninie Kolonii pod Uniejowem. Decyzję poprzedziły miesiące protestów mieszkańców oraz interwencja, którą podjął Dziennik Łódzki. To właśnie po rozmowie z redakcją burmistrz Uniejowa publicznie zadeklarował, że biogazownia w tym miejscu nie powstanie.
Inwestycja miała zagrozić uzdrowisku
Spółka chciała postawić instalację tuż przy Uniejowie-Zdroju. Skala projektu znacznie przewyższała potrzeby okolicznych gospodarstw rolnych. Firma planowała przetwarzać tam różne odpady organiczne, w tym odpady poubojowe i padlinę, a także zbudować otwarte laguny, które mogłyby wytwarzać uciążliwe odory. Teren inwestycji sąsiaduje z domami jednorodzinnymi, lasem, śródleśnym stawem i polami uprawnymi. W okolicy żyją też dzikie zwierzęta.
Dziennik Łódzki nagłośnił sprawę
Gdy lokalne władze nie reagowały wystarczająco szybko na obawy mieszkańców, sprawę opisał Dziennik Łódzki. Nasza redakcja rozmawiała bezpośrednio z burmistrzem Uniejowa, który w tej rozmowie zapewnił, że biogazownia nie zostanie wybudowana. Wcześniej do działania włączył się również poseł Marcin Józefaciuk, który interweniował u inwestora.
Część mieszkańców straciła głos w urzędzie
Wielu mieszkańców sprzeciwiało się też sposobowi prowadzenia postępowania administracyjnego. Urzędnicy nie dopuścili części z nich do udziału w sprawie jako stron postępowania, mimo że inwestycja mogła wpływać na ich zdrowie i miejsce zamieszkania. Mieszkańcy podejrzewali ponadto, że energię lub gaz z instalacji mogła odbierać firma produkująca pianki i izolacje techniczne, która równolegle planowała rozbudowę swojego zakładu. Stowarzyszenie „Nasza Kolonia” zarzuciło władzom gminy, że ignorują społeczne protesty.
Burmistrz mówi o nieaktualnym temacie
Burmistrz Uniejowa ocenił sprawę inaczej niż protestujący. Stwierdził, że temat stracił aktualność po jego rozmowach z inwestorem z Częstochowy.
„Na dziś nic nie wskazuje na to, żeby inwestycja miała być realizowana” – powiedział.
Dodał, że wokół sprawy narosło zbyt wiele emocji, a gdyby firma działała zgodnie z prawem, najpewniej uzyskałaby wymagane decyzje, bo przepisy przewidują odpowiednie strefy ochronne i procedury.
Aktywiści dziękują mieszkańcom i mediom
Po decyzji inwestora głos zabrało stowarzyszenie „Nasza Kolonia”. Aktywiści podkreślili, że sukces zawdzięczają determinacji mieszkańców, wsparciu posła Marcina Józefaciuka oraz nagłośnieniu sprawy przez media.
„To zwycięstwo pokazuje, że obywatelskie zaangażowanie ma znaczenie” – przekazali Dziennikowi Łódzkiemu.
Podkreślili też, że mieszkańcy zjednoczyli się ponad podziałami, by bronić czystego powietrza i przyrodniczego charakteru gminy. Podziękowali ekspertom i organizacjom, które wspierały ich przez wiele miesięcy starań.
