Zaczyna się proces Marcina S. Zadał 27 ciosów maczetą

SW
SW

Przed łódzkim sądem rozpoczął się proces Marcina S., oskarżonego o zabójstwo znajomego w mieszkaniu na Bałutach. Prokuratura twierdzi, że w styczniu 2026 roku zadał ofierze co najmniej 27 ciosów maczetą. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywotnie więzienie.

Co zarzuca prokuratura
Akt oskarżenia odczytała prokurator Maja Marjańska z Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty. Według śledczych narzędziem zbrodni była maczeta, której oskarżony używał wcześniej do wycinania krzaków podczas wędkowania. Rany znaleziono na głowie, twarzy, szyi i klatce piersiowej mężczyzny.

Opinia biegłej patolog
Na pierwszej rozprawie sąd wysłuchał biegłej patolog. Jej zdaniem obrażenia były rozległe i doprowadziły do śmierci. Część ran mogła wskazywać, że pokrzywdzony próbował się bronić.

Oskarżony milczał przed sądem
Marcin S. nie złożył wyjaśnień i nie odniósł się do zarzutu. Sędzia odczytała więc jego relację ze śledztwa. Opisał w niej spotkanie w swoim mieszkaniu, podczas którego mężczyźni pili alkohol. Po przebudzeniu miał zobaczyć ciało kolegi na podłodze. Uznał to za przywidzenie i poszedł spać. Gdy sąd zapytał, czy przyznaje się do winy, odpowiedział, że skoro dowody tak wskazują, to pewnie tak było, ale dla niego to niemożliwe. „To nie mogłem być ja” – powiedział.

Kolejne kroki w sprawie
W środę sąd przesłuchał świadków i biegłych. Do czasu prawomocnego wyroku Marcin S. korzysta z domniemania niewinności.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *