Kacper Prusiński, 21-letni napastnik, który jeszcze niedawno nie grał z powodu kontuzji, trenuje już z nową drużyną. Transfer do ŁKS-u wkurzył prezesa Hutnika Kraków, Artura Trębacza.
Kim jest Kacper Prusiński
Prusiński to napastnik, który potrafi grać także na pozycji „dziesiątki”. Karierę zaczynał w klubach z Mazowsza: UKS Iwiczna, FC Lesznowola, MKS Piaseczno oraz Escola Varsovia. Do seniorskiej piłki wszedł w Siarce Tarnobrzeg, w której w dwóch sezonach strzelił 16 goli i zanotował 5 asyst. Później trafił do Hutnika Kraków, w której w najlepszym dla siebie sezonie zdobył 14 bramek i dołożył 5 asyst w 36 meczach.
Prezes Hutnika jest wściekły
W obecnym sezonie Prusiński nie rozegrał dla Hutnika ani minuty – napastnik zmagał się z przewlekłą kontuzją. Tymczasem w ŁKS zawodnik trenuje z zespołem od pierwszego dnia po transferze, co nie uszło uwagi byłych władz klubu.
Do sprawy odniósł się prezes Hutnika Kraków Artur Trębacz. Skomentował nagranie z treningu Prusińskiego w barwach ŁKS. – W ŁKS-ie pracują prawdziwi cudotwórcy w sztabie medycznym. W cudowny sposób do zdrowia doprowadzili przewlekle kontuzjowanego Kacpra, który jeszcze niedawno nie był w stanie nawet biegać – napisał Trębacz.
