Widzew Łódź po raz kolejny nie potrafił wygrać meczu w Ekstraklasie. Zespół Aleksandara Vukovicia zremisował 0:0 z Radomiakiem Radom i nadal czeka na pierwszy triumf przed własną publicznością w tym sezonie.
Zmiany w składzie, ale bez bramek
Trener Widzewa zdecydował się na cztery zmiany względem ostatniego pucharowego meczu z Koroną. Do bramki wrócił Bartłomiej Drągowski, a w ataku zagrał Karol Świderski. Debiut w barwach Widzewa zaliczył Dani Silva. Mimo roszad w składzie pierwsza połowa nie przyniosła bramek. Radomiak groźnie uderzał przez Wolskiego, ale broniący Drągowski poradził sobie ze strzałem. Po stronie Widzewa najbliżej gola był Papanikolaou, dwukrotnie próbujący główką po dośrodkowaniach Biuka.
Druga połowa lepsza, ale wciąż bez gola
Po przerwie Widzew grał odważniej. Świderski uderzał głową, ale bramkarz gości obronił. Blisko trafienia był też Fran Alvarez po rzucie wolnym. W końcówce doszło do nerwowej sytuacji, bo Przemysław Wiśniewski strzelił samobójczą bramkę, jednak sędzia po analizie VAR anulował ją z powodu wcześniejszego faulu na Emilu Kornvigu. Mimo ośmiu minut doliczonego czasu Widzew nie zdołał zdobyć bramki.
Kolejna szansa w starciu z Legią
Widzew Łódź – Radomiak Radom zakończyło się więc wynikiem 0:0. To kolejny mecz łódzkiej drużyny bez zwycięstwa w Ekstraklasie. Na następną okazję do przełamania Widzew będzie czekał w niedzielę, 13 września, kiedy zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:30.
