Robotnicy kopią, a rzeka czeka. W centrum Łodzi trwa niezwykła inwestycja – miasto wyciąga na światło dzienne rzekę, która przez dziesiątki lat płynęła w podziemnym kanale.
Rzeka wróci do parku
W Parku im. Kilińskiego pracują ciężki sprzęt i ekipy budowlane. Robotnicy drążą ziemię, układają nowe koryto i porządkują teren wokół przyszłego cieku. Wszystko po to, żeby rzeka Lamus znów płynęła pod otwartym niebem.
Wykonawcy zakończyli już budowę by-passu, który pozwala przekierować wodę na czas prac. Trwa teraz tworzenie nowego, meandrującego koryta – takiego, jakie rzeka mogłaby mieć naturalnie.
Co jeszcze zmieni się w parku
Prace nie ograniczają się tylko do samej rzeki. Robotnicy rozebrali stare chodniki, a wkrótce powstaną nowe alejki. Park przejdzie kompleksową metamorfozę – pojawi się mała architektura, oświetlenie i monitoring. Zaplanowano też prace przy drzewach.
Miasto chce stworzyć nad wodą miejsce do wypoczynku i rekreacji. Inwestycja ma się zakończyć jeszcze w tym roku.
Jedno z nielicznych takich miejsc w Europie
Projekt ma tytuł: „Innowacyjna i kompleksowa koncepcja rozwoju bioróżnorodności miejskiej dla samorządów w Europie – odbudowa ekosystemu wodnego miasta Łodzi poprzez przywrócenie cieku Lamus”. Eksperci podkreślają, że podobnych realizacji jest w Europie bardzo niewiele. Łódź dołącza do grupy miast, które zamiast betonować rzeki – odkrywają je na nowo.
