Zabrakło kilku sekund. ŁKS Coolpack znów bez zwycięstwa

FK
FK

Koszykarze z Łodzi przez niemal całe spotkanie trzymali lidera pierwszej ligi w ryzach. Na koniec zabrakło im jednego celnego rzutu.

Prowadzili przez trzy kwarty

ŁKS Coolpack podejmował u siebie Astorię Bydgoszcz, najlepszą drużynę w lidze. Łodzianie nie zamierzali oddawać parkietu bez walki. Do przerwy prowadzili różnicą dziesięciu punktów i wydawało się, że zmierzają po ważne zwycięstwo.

Astoria wróciła z zaświatów

Trzecia kwarta wywróciła mecz do góry nogami. Przez ponad cztery minuty ŁKS nie potrafił zdobyć ani jednego punktu z gry. Astoria wykorzystała to do maksimum, wróciła do głosu i przed ostatnią częścią spotkania wyrównała stan rywalizacji.

Dramat w ostatnich sekundach

Czwarta kwarta trzymała kibiców w napięciu do samego końca. Na 42 sekundy przed syreną Jaquan Carlos trafił dla ŁKS i łodzianie przegrywali tylko jednym punktem. Aleksander Lewandowski miał szansę na odwrócenie losów meczu, ale jego rzut za trzy nie wszedł. Marcin Nowakowski z Astorii wykorzystał dwa rzuty wolne i ustalił wynik na 75:72. Chauncey Collins zdążył jeszcze trafić jednego z dwóch osobistych, jednak to było za mało. Mecz zakończył się wynikiem 73:75.

Co dalej z ŁKS

Za tydzień, 28 lutego, koszykarze ŁKS Coolpack zagrają w Białymstoku z Żubrami, ostatnią drużyną w tabeli. To będzie okazja, żeby wrócić na właściwe tory.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *