Trener ŁKS-u po meczu z Wieczystą: „Chcemy dać sobie szansę na ekstraklasę”

SW
SW

ŁKS Łódź pokonał Wieczystą Kraków na wyjeździe i przybliżył się do strefy barażowej. Po meczu Grzegorz Szoka mówił o pracy, a Kazimierz Moskal przyznał, że jego drużyna zawiodła.

Szoka: trzeba pracować mecz po meczu

Trener ŁKS-u był zadowolony z postawy swoich piłkarzy, choć nie wszystko w tym meczu grało. Przyznał, że po strzeleniu pierwszego gola jego drużyna oddała inicjatywę rywalom.

-Wygraliśmy z drużyną, która ma bardzo dużo jakości. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Po bramce na 1:0, gdy trochę oddaliśmy pole gospodarzom i wyglądało to tak, jakbyśmy chcieli przetrwać do przerwy. W drugiej połowie natomiast prawie cały czas wywieraliśmy presję i nie pozwalaliśmy gospodarzom na wiele wejść w nasze pole karne. Stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji, które mogły wcześniej zakończyć mecz” – powiedział Szoka.

Szkoleniowiec ŁKS-u odniósł się też do celów, jakie zespół postawił sobie na ten sezon. Zaznaczył, że same deklaracje nic nie znaczą bez codziennej pracy.

-Przychodząc tutaj rozmawialiśmy o tym, że chcemy minimum dostać się do strefy barażowej i dać sobie szansę walki o ekstraklasę, ale samo mówienie o celach nic nie daje. Trzeba pracować z meczu na meczu, z mikrocyklu na mikrocykl, poprawiać elementy, które nie funkcjonują, poprawiać więzi w zespole i wtedy będzie można rozmawiać, czy uda nam się o coś powalczyć, czy nie” – stwierdził trener ŁKS-u.

Moskal: ŁKS był bardziej zdeterminowany

Kazimierz Moskal nie szukał wymówek. Były trener ŁKS-u, a dziś szkoleniowiec Wieczystej, wprost przyznał, że jego drużyna zagrała słabo i przegrała mecz na własne życzenie.

-Zagraliśmy słaby mecz, w którym dodatkowo byliśmy bardzo nieskuteczni. ŁKS był drużyną bardziej zdeterminowaną. Jego piłkarze wygrywali większość stykowych piłek i zbierali te drugie piłki. Każdy mecz ma kluczowe momenty, które później mają przełożenie na wynik. W tym meczu była to strata pierwszej bramki, gdzie przegraliśmy przebitkę w środku pola. Później mogliśmy tę akcję przerwać jeszcze dwa razy. Nie zrobiliśmy tego i skończyło się to golem” – ocenił Moskal.

ŁKS pozostaje w zasięgu strefy barażowej. Do drugiego miejsca w tabeli traci sześć punktów

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *