Łodzianki pokonały Metalkas Pałac 3:2, choć przez cały mecz męczyły się z rywalkami. Decydująca okazała się weryfikacja trenera Adriana Chylińskiego w końcówce piątego seta.
Zmarnowane piłki setowe i chaos na parkiecie
ŁKS Commercecon przyjechał do Bydgoszczy jako zdecydowany faworyt. Pałac wygrał tylko jeden z ostatnich ośmiu meczów. Łodzianki miały wszystko pod kontrolą w pierwszym secie. Prowadziły 23:19 i wydawało się, że spokojnie zamkną partię. Gospodarze obronili jednak trzy piłki setowe i wygrali po przewagach 32:30.
Wicemistrzynie Polski odpowiedziały w drugim secie. Mariana Brambilla mocno zaserwowała, Regiane Bidias wykorzystała błąd rywalek w przyjęciu i ŁKS szybko objął prowadzenie 5:2. Gospodynie próbowały wrócić do gry. Marta Pol skutecznie zagrywała i Bydgoszczanki wyszły na prowadzenie 14:11. Łodzianki się nie poddały i wygrały 25:20.
Blok Pałacu zatrzymywał ataki ŁKS-u
Trzeci set znów zaczął się dobrze dla gości. ŁKS prowadził 10:5, ale Pałac cierpliwie odrabiał straty. Bidias nie skończyła ataku, gospodarze skontrowali i zrobiło się 19:19. Bydgoski blok działał świetnie. Dębowska zatrzymała Brambillę i Pałac wygrał partię 25:23. Po trzecim secie gospodynie zdobyły już 14 punktów blokiem, ełkaesianki tylko trzy.
Czwarty set musiały wygrać łodzianki, żeby uratować mecz. Wicemistrzynie Polski grały nerwowo, rywalki też popełniały błędy. Thana Fayad zagrywała mocno i ŁKS uciekł na 18:14. Tym razem zespół utrzymał przewagę i wygrał 25:22.
Weryfikacja trenera zadecydowała o wyniku
Tie-break był chaotyczny. Łodzianki prowadziły 4:2, potem 9:6, ale Pałac nie odpuszczał. Fayad pomyliła się przy wystawie i gospodarze wyszli na prowadzenie 10:9. Foucher zablokowała Brambillę i było już 11:9 dla Bydgoszczy.
Ełkaesianki odwróciły losy meczu w samej końcówce. Przy stanie 16:15 dla ŁKS-u Brambilla zaatakowała, a sędziowie uznali, że piłka była aut. Trener Adrian Chyliński poprosił o weryfikację. Powtórka pokazała, że piłka otarła się o blok. Łodzianki serwowały piłkę meczową i wygrały 17:15.
Metalkas Pałac Bydgoszcz – ŁKS Commercecon Łódź 2:3 (32:30, 20:25, 25:23, 22:25, 15:17)
