PGE GiEK Skra Bełchatów w sobotę, 17 października, rozpocznie sezon 2026/2027 TAURON Ligi. Pierwszym rywalem żółto-czarnych będzie Energa Trefl Gdańsk, a spotkanie w Hali Energia rozpocznie się o godz. 18. Bełchatowianie chcą zrobić kolejny krok w stronę ligowej czołówki i dobrze zaprezentować się w europejskich pucharach.
Skra chce pójść za ciosem
Piąte miejsce w poprzednim sezonie dało bełchatowianom nie tylko powód do zadowolenia, ale także powrót do europejskich rozgrywek. Teraz zespół Krzysztofa Stelmacha stanie przed kolejnym wyzwaniem. Oczekiwania wzrosły, a rywalizacja w lidze zapowiada się wymagająco.
– Mamy powody, żeby z optymizmem patrzeć w przyszłość, ale jednocześnie twardo stąpamy po ziemi – zaznacza.
Skra nie zamierza deklarować konkretnego miejsca w tabeli. Priorytetem ma być regularna gra na wysokim poziomie, konsekwencja i wykorzystanie możliwości drużyny. – Chcemy się rozwijać, walczyć z najlepszymi i regularnie pokazywać dobrą siatkówkę – mówi Michał Bąkiewicz.
Nowy skład, ale trener pozostaje ten sam
Przed rozpoczęciem rozgrywek zespół przeszedł zmiany kadrowe. Do drużyny dołączyli między innymi przyjmujący Igor Grobelny, rozgrywający Błażej Bień oraz libero Adam Kowalski. W Bełchatowie pozostali jednak ważni zawodnicy, w tym kapitan Grzegorz Łomacz i brazylijski atakujący Alan Souza.
Klub chce połączyć doświadczenie z potencjałem młodszych siatkarzy. Ważnym elementem ma być również utrzymanie ciągłości szkoleniowej. Drużynę nadal prowadzi Krzysztof Stelmach, który zna klub i jego oczekiwania.
- Zależało nam na stworzeniu zespołu, który będzie miał odpowiedni balans pomiędzy doświadczeniem a młodością – wyjaśnia prezes Skry. Jak dodaje, istotne jest także to, by zawodnicy rozumieli, jaki klub reprezentują i czego oczekują od nich kibice.
Okres przygotowawczy przyniósł zwycięstwa w meczach kontrolnych, ale pokazał również, że zespół potrzebuje czasu na zgranie. Bąkiewicz ocenia ten etap pozytywnie i podkreśla, że najważniejsze jest stopniowe budowanie formy oraz zdrowie zawodników.
Powrót do Europy kolejnym wyzwaniem
Jednym z najważniejszych wydarzeń nadchodzących miesięcy będzie powrót Skry do europejskich pucharów po kilku latach przerwy. To szansa na zdobycie nowych doświadczeń i odbudowanie pozycji klubu na międzynarodowej scenie. Jednocześnie dodatkowe mecze oznaczają większe obciążenie dla siatkarzy i sztabu.
- Traktuję ten powrót przede wszystkim jako szansę. Chcemy pokazać się z dobrej strony, zdobywać kolejne doświadczenia i dostarczyć naszym kibicom dodatkowych emocji – podkreśla Bąkiewicz.
Klub chce rozwijać się nie tylko sportowo, lecz także organizacyjnie. Ważne pozostaje utrzymanie współpracy ze sponsorami i partnerami, którzy wspierają projekt odbudowy Skry.
Pierwszy sprawdzian przed własną publicznością
Inauguracja z Energą Treflem Gdańsk będzie pierwszą okazją, by sprawdzić, jak drużyna prezentuje się po zmianach i przygotowaniach. Własna hala może być atutem bełchatowian, którzy liczą na wsparcie kibiców od pierwszego spotkania.
Bąkiewicz nie ukrywa, że dobry początek byłby ważnym sygnałem na dalszą część sezonu. – Jestem przekonany, że od pierwszego meczu pokażemy zaangażowanie i charakter, a kibice zobaczą zespół, z którym będą mogli się utożsamiać – zapowiada.
