Wojciech Szymański, współwłaściciel Widzewa Łódź w okresie przejęcia klubu przez spółkę akcyjną oraz właściciel firmy mięsno-wędliniarskiej Lukullus, nie żyje. Przedsiębiorca z Nowego Dworu Mazowiecki był też jednym z najważniejszych ludzi w historii Świtu, który za jego kadencji awansował do ekstraklasy. Odszedł nagle, na zawał serca.
Biznesmen z Leoncina
Szymański przejął rodzinny zakład w 1980 roku, mając 22 lata. Dwa lata wcześniej rozpoczął w nim pracę po ukończeniu technikum przemysłu mięsnego, a po chorobie ojca Tadeusza objął prowadzenie firmy.
W 1994 roku kupił zakład uboju i przetwórstwa mięsnego w Leoncinie, w Puszczy Kampinoskiej. To tam rozwinął Lukullus, markę związaną z rodziną Szymańskich, którą przez dziesięciolecia kierował jako właściciel i przedsiębiorca.
Współwłaściciel Widzewa
Szymański najpierw wspierał Widzewa finansowo, a w czerwcu 2007 roku został jednym z akcjonariuszy Klubu Sportowego Widzew Łódź Spółka Akcyjna. W spółce, która przejęła prowadzenie pierwszoligowej drużyny, posiadał 12 procent akcji, tyle samo co Zbigniew Boniek; większościowy pakiet objął Sylwester Cacek.
Jego udział w klubie trwał krótko. Już w grudniu 2007 roku odszedł z KS Widzew, sprzedając udziały głównemu właścicielowi Sylwestrowi Cackowi.
Człowiek sportu
Przed zaangażowaniem w Widzew Szymański był prezesem i sponsorem Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Objął funkcję w 1998 roku, a w sezonie 2002/2003 klub po raz pierwszy w historii awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Wspierał również kolarstwo. Był głównym sponsorem grupy Lukullus Banaszek Sport, która pojawiła się w polskim peletonie w 1999 roku, a w latach 2000–2001 startowała jako Atlas-Lukullus-Ambra
Szymański był także sponsorem Szosowych Mistrzostw Polski w Nowym Dworze Mazowieckim w 2022 roku.
