Piast Gliwice – Widzew Łódź to nie tylko walka o ligowe punkty, ale również spotkanie trenerów, których połączyła praca w Stali Rzeszów. Daniel Myśliwiec zaprosił wówczas Mateusza Stolarskiego do swojego sztabu. Dziś obaj prowadzą zespoły w Ekstraklasie.
Od wspólnej pracy w Stali do rywalizacji w Ekstraklasie
Drogi Daniela Myśliwca i Mateusza Stolarskiego skrzyżowały się jeszcze przed tym, jak obaj zaczęli samodzielnie prowadzić zespoły na najwyższym szczeblu. Poznali się na jednym z kursów skautingowych, a później spotkali w Stali Rzeszów.
Stolarski pracował wówczas w sztabie Janusza Niedźwiedzia. Kiedy pod koniec 2020 roku szkoleniowcem rzeszowskiej drużyny został Myśliwiec, postanowił pozostawić go w swoim zespole. – Znaliśmy się wcześniej z Danielem. Może nie mieliśmy ze sobą kontaktu, ale poznaliśmy się na jednym z kursów skautingowych. Potem, kiedy przyszedł do Stali, nie miał jeszcze tak rozbudowanego sztabu i postanowił, że będę go współtworzył – opowiadał Stolarski na konferencji przed niedzielnym spotkaniem.
Współpraca trwała przez 55 spotkań i przyniosła wymierne efekty. Stal wywalczyła awans do pierwszej ligi, a dla obecnego trenera Widzewa był to ważny etap rozwoju zawodowego. – Ten ofensywny styl, w który wierzy Daniel, jest mi bliski. Udało się też zrobić awans do pierwszej ligi ze Stalą, więc ten czas oceniam bardzo pozytywnie – podkreślał Stolarski.
Szkoleniowiec Widzewa nie ukrywa, że wiele wyniósł z tamtej współpracy. – Cieszę się, że będziemy mogli się spotkać. Zaczerpnąłem od niego dużo wiedzy. Byłem wtedy na etapie wejścia w piłkę seniorską, więc na pewno cenię sobie spędzony z nim czas – mówił.
Dwa mecze, dwa różne scenariusze
Choć od wspólnej pracy w Rzeszowie minęło już kilka lat, Myśliwiec i Stolarski zdążyli sprawdzić się również po przeciwnych stronach boiska. Pierwsze z tych spotkań odbyło się w październiku 2024 roku. Prowadzony przez Myśliwca Widzew wygrał wówczas z Motorem Lublin Stolarskiego 4:3. Kibice obejrzeli mnóstwo bramek, a zwycięstwo łodzian było kolejnym rozdziałem rywalizacji byłych współpracowników.
Kibice pomogli siatkarkom ŁKS-u wygrać derby Łodzi. „Więcej zwycięstw przed nami”
Do rewanżu doszło w lutym 2026 roku, gdy Myśliwiec prowadził już Piasta, a Stolarski nadal pracował w Motorze. Tym razem górą był szkoleniowiec lubelskiej drużyny, która wygrała na wyjeździe 2:1.
Podczas przedmeczowej konferencji szkoleniowiec Piasta odniósł się również do zmian w Widzewie i dłuższego czasu, jaki Stolarski miał na pracę z drużyną podczas przerwy reprezentacyjnej. – To nie byłby dobry czas na eksperymenty, tylko bardziej pielęgnowanie tego, co zaczynali robić w pierwszych dwóch meczach. Nie spodziewam się jakichś większych rewolucji – ocenił Myśliwiec.
