Ewa Pajor poprowadziła reprezentację Polski do zwycięstwa nad Belgią w półfinale baraży o mistrzostwa świata 2027. Kapitan Biało-Czerwonych zdobyła dwie bramki, w tym decydującego gola w dogrywce. Polki wygrały konkurs rzutów karnych 4:3 i pozostają w grze o mundial.
Ewa Pajor dała Polkom nadzieję
Rewanż z Belgią w Gdańsku wymagał od Polek odrobienia jednobramkowej straty z pierwszego spotkania. Dużą odpowiedzialność wzięła na siebie Ewa Pajor. Napastniczka Barcelony otworzyła wynik w 42. minucie, wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym i trafiając głową do siatki.
Po przerwie Belgijki wyrównały, a w 67. minucie prowadzenie Polsce dała Paulina Tomasiak. Kiedy wydawało się, że o wszystkim rozstrzygnie dogrywka, rywalki ponownie doprowadziły do remisu. Pajor nie pozwoliła jednak, by szansa na awans wymknęła się Biało-Czerwonym.
Gol Pajor w dogrywce i wielkie emocje
W 105. minucie Elena Dhont zdobyła bramkę dla Belgii, ale dziesięć minut później ponownie przypomniała o sobie polska kapitan. Po podaniu Eweliny Kamczyk Pajor poradziła sobie z rywalką, minęła bramkarkę i skierowała piłkę do pustej bramki. Gol na 3:2 przywrócił Polsce prowadzenie w rewanżu i doprowadził do remisu w dwumeczu.
W końcówce Polki miały jeszcze okazje, by zamknąć spotkanie, ale wynik nie uległ zmianie. O awansie do finału baraży zdecydowały rzuty karne.
Seweryn i Padilla-Bidas przypieczętowały awans
W serii jedenastek kluczowa okazała się postawa Kingi Seweryn, która obroniła strzały belgijskich zawodniczek. Polki zachowały zimną krew, a decydujący rzut karny wykorzystała Natalia Padilla-Bidas. Biało-Czerwone wygrały 4:3.
Pajor była jedną z najważniejszych postaci spotkania. Dwa gole kapitan, w tym trafienie w 115. minucie, pozwoliły Polsce doprowadzić do wyrównania w dwumeczu i walczyć o awans do samego końca. W finale baraży Polki zmierzą się ze zwyciężczyniami rywalizacji Irlandii z Kazachstanem.
