W Nowym Glinniku koło Tomaszowa Mazowieckiego ćwiczono z wykorzystaniem dronów. Podczas szkolenia Blue Eye-26 żołnierze sprawdzali, jak bezzałogowce mogą wspierać działania wojskowe. Minister obrony zapowiedział też, że podobne ćwiczenia będą organizowane regularnie.
Drony ćwiczyły z żołnierzami i śmigłowcami
14 października na terenie 25. Brygady Kawalerii Powietrznej w Nowym Glinniku odbyły się ćwiczenia Blue Eye-26. W szkoleniu wykorzystano około 100 dronów różnych typów. Operatorzy trenowali rozpoznawanie terenu, wskazywanie celów oraz współpracę z żołnierzami i załogami śmigłowców.
Ćwiczenia obejmowały zarówno tereny otwarte i zalesione, jak i zabudowania dawnych zakładów włókienniczych w Tomaszowie Mazowieckim. Sprawdzano między innymi współdziałanie bezzałogowców z wojskami lądowymi i śmigłowcami AW149.
Blue Eye ma wracać do Tomaszowa
Szkolenie obserwował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział, że ćwiczenia Blue Eye mają odbywać się co roku, a 25. Brygada Kawalerii Powietrznej ma pełnić ważną rolę w szkoleniu i certyfikacji operatorów dronów.
W Nowym Glinniku działa już laboratorium dronowe, w którym żołnierze rozwijają umiejętności obsługi i wykorzystania bezzałogowców. Minister zapowiedział również rozwój kolejnych laboratoriów.
Drony mają trafić do każdej drużyny
Podczas wizyty w regionie szef MON podkreślił, że drony mają stać się standardowym wyposażeniem każdej drużyny Wojska Polskiego. Poinformował też, że w 2026 roku na systemy dronowe i antydronowe ma zostać przeznaczone 26 mld zł.
Zapowiedział ponadto utworzenie Dron Legionu, który ma skupiać cywilnych operatorów posiadających odpowiednie umiejętności i certyfikaty. Mają oni w przyszłości wspierać wojsko i system bezpieczeństwa państwa. Szczegółowe zasady naboru nie zostały jeszcze przedstawione.
