Trzy kominy dawnej elektrociepłowni EC2 w Łodzi znikną dziś z miejskiego krajobrazu. Wyburzenie zaplanowano na godz. 10-11.30, a mieszkańcy sąsiednich kamienic muszą wcześniej opuścić domy.
Wyburzenie kominów EC2 w Łodzi. O której godzinie?
Kominy mają 120 i 160 metrów wysokości i stoją przy zbiegu al. Politechniki i ul. Wróblewskiego. Cała operacja ma potrwać półtorej godziny, od 10 do 11.30.
Konstrukcje zostaną obalone ładunkami wybuchowymi. Według planu przewrócą się na pusty plac po zachodniej stronie, a gdyby coś poszło nie tak, spadną na teren dawnej elektrociepłowni. Rozbiórkę prowadzi wyspecjalizowana firma, a nad bezpieczeństwem czuwają służby.
Ewakuacja mieszkańców i zamknięta ulica Różana
Zarząd Lokali Miejskich zarządził obowiązkową ewakuację lokatorów pobliskiego budynku. Mieszkańcy ulicy Różanej mają wyjść z domów między 8.30 a 9.30.
Ulica Różana będzie zamknięta dla osób postronnych, a ochrona nie wpuści nikogo w pobliże płotu EC2. Na kładce i ulicach wokół elektrociepłowni mogą zebrać się obserwatorzy. Ulica Wróblewskiego jest w remoncie, ale do niedawna nie zapowiadano jej zamknięcia. Politechnika Łódzka nie informowała o zmianach w zajęciach.
Kominy EC2 nie są zabytkiem. Dlaczego znikają?
Kominy pochodzą z przełomu lat 50. XX wieku. Nie są wpisane do rejestru zabytków, a właściciel terenu ma zgodę konserwatora. Spółka tłumaczy decyzję złym stanem technicznym konstrukcji. Później rozebrane mają zostać także chłodnie kominowe.
Co dalej z terenem po elektrociepłowni EC2?
Dawna elektrociepłownia stoi na 20 hektarach. Teren kupiła najpierw spółka Hakamore, a po jej upadku kontrolę przejęła spółka JHM Development.
Konkretne plany zagospodarowania właściciel ma przedstawić w ciągu roku lub dwóch. Wizualizacje pokazane wcześniej na targach w Monachium nie są wiążące.
