Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny Tuli Luli w Łodzi obchodzi 10 lat działalności. Od 6 października 2016 roku zaopiekował się 234 niemowlętami, które nie mogły zostać z rodzicami. 154 z nich trafiły do adopcyjnych rodzin.
Pierwszy podopieczny przyjechał prosto ze szpitala
Pierwszym Tulisiem był Jaś. Do ośrodka trafił w dniu jego otwarcia, 6 października 2016 roku. Spędził tam 15 tygodni, a potem wyjechał do nowej rodziny. Pracownicy nazywają ją domem-na-zawsze.
Skąd pomysł na Tuli Luli
Ośrodek prowadzi Fundacja Gajusz, która działa w Łodzi od 1997 roku. Jej prezes Tisa Żawrocka-Kwiatkowska wraca do roku 1996. Z ciężko chorym synem leżała wtedy w szpitalu przy ul. Spornej. Na tym samym oddziale była dwuletnia Paulinka z białaczką, przy której nie było nikogo bliskiego. Dziewczynka zmarła w grudniową noc. Gdy po 20 latach pojawiła się szansa na otwarcie miejsca dla porzuconych noworodków, fundacja nie wahała się.
Ile dzieci znalazło nowy dom
Przez dekadę w ośrodku mieszkały 234 niemowlęta. Adoptowano 154 z nich, a 14 wróciło do rodzin biologicznych. Część dzieci trafiła do rodzin zastępczych. Dziś w Tuli Luli jest 14 maluchów. Fundacja podkreśla, że żadne dziecko nie zostało stąd skierowane do domu dziecka ani domu pomocy społecznej. Zgodnie z przepisami pobyt trwa najdłużej do pierwszych urodzin dziecka.
Czułość i opieka specjalistów
Dzieci są noszone, kołysane i głaskane, a opiekunowie uczą się ich nawyków. Z ośrodkiem współpracują lekarze, fizjoterapeuci, psycholodzy i neurologopeda. Według Tisy Żawrockiej-Kwiatkowskiej „spokój i czułość to najlepsze lekarstwo” dla maluchów po trudnym starcie.
Kto finansuje ośrodek
Tuli Luli działa na zlecenie Województwa Łódzkiego i jest finansowane z jego budżetu. W 2026 roku urząd marszałkowski przeznaczył na to 2,4 mln zł, a na 2027 rok zaplanowano 2,5 mln zł. Od 2016 roku do końca 2026 samorząd wydał na ośrodek łącznie 17 228 055 zł.
Rodzin zastępczych wciąż brakuje
Fundacja Gajusz podaje, że w Polsce średnio co 10 godzin noworodek zostaje rozdzielony z matką i potrzebuje opieki poza rodziną. Najmłodszym dzieciom brakuje rodzin zastępczych, które mogłyby je przyjąć od razu. Tuli Luli ma być dla nich przystankiem, w którym czekają na rodzinę.
