Co się dzieje w przychodni na Szparagowej? [LIST OD CZYTELNIKA]

FK
FK

Napisała do nas p. Dorota, która od kilku lat leczy się w poradni onkologicznej na Szparagowej. Dojeżdża z jednej spod łódzkich miejscowości. Na kontrolne badanie USG, czekała rok. Kiedy była w drodze, odwołano jej wizytę. Nowy termin zaproponowano za rok. Lekarze nie ustalają grafików pracy, bardzo długi czas na opisy badań obrazkowych i kłopoty z logowaniem do panelu pacjenta to tylko niektóre problemy zgłaszane przez czytelników.

Inni też zgłaszają problemy

Jej sąsiadka pani Zofia na pierwszą wizytę u lekarza laryngologa czekała 3 miesiące. Lekarka zaleciła mnóstwo badań i kolejną wizytę na cito na początku lutego. Dzień wcześniej wizyta została odwołana, a nowy termin wyznaczony na październik. Seniorka udała się osobiście do rejestracji na Szparagową. Po jej niepodważalnych argumentach termin znalazł się jeszcze w lutym, a wizyta została oznaczona określeniem jako „wizyta wymuszona”.

Podobnie wyglądała sytuacja p. Zbigniewa. Bardzo szybki termin rezonansu magnetycznego i niekończące się oczekiwanie na opis badania. Podczas umawiania się na badanie, upewniał się wielokrotnie, czy opis będzie przed jego wizytą u lekarza neurologa. Zapewniono go, że potrwa to do 5-6 tygodni. Jednak po tym okresie, wyniku badania nadal nie było. Kolejne telefony do Salve z prośbą o przyspieszenie opisu nic nie pomogły. Zdenerwowany starszy pan wybrał się osobiście i jedyne czego się dowiedział to, że na opis czeka się 8 tygodni i że może napisać e-mail do koordynatora. Jeszcze w poczekalni napisał na wskazany w rejestracji adres, opisał swoją sytuację i fakt, że czuje się oszukany i że gdyby go poinformowano, nie zdecydowałaby się na badanie w Salve. Po kilku minutach od przesyłania e-maila, dostał wiadomość, że jego wynik jest do odebrania w rejestracji.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *