Właściciel ŁKS Łódź przekazał 100 tys. zł dla dzieci z niepełnosprawnościami

SW
SW

Dariusz Melon, większościowy akcjonariusz ŁKS Łódź, odwiedził w poniedziałek Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjne „Szansa” w Piotrkowie Trybunalskim. Razem z żoną Elżbietą przekazał placówce 100 tysięcy złotych na zakup sprzętu medycznego.

Wielkanocna niespodzianka dla podopiecznych „Szansy”

Na wizytę przyjechali też piłkarze ŁKS-u: Sebastian Rudol, Andreu Arasa i Koki Hinokio. Zawodnicy wręczyli podopiecznym ośrodka wielkanocne upominki, a potem wszyscy razem bawili się w piłkę. Dzieci miały też okazję wziąć autografy i zrobić zdjęcia z ulubionymi piłkarzami.

Centrum „Szansa” działa w Piotrkowie Trybunalskim od 1993 roku. Obejmuje opieką dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami ruchowymi i intelektualnymi z całego regionu.

„Zawsze czujemy się tu bardzo dobrze”

Dariusz Melon nie ukrywał, że miejsce zrobiło na nim duże wrażenie. – Jeśli chodzi o placówki tego typu, to jest to istna perełka. Tu wszystko się zgadza. Świetny ośrodek, bardzo dobrze wyposażony, znakomita kadra i wyjątkowa atmosfera – powiedział właściciel klubu.

Dodał też, że ŁKS chce być obecny tam, gdzie ta obecność naprawdę ma znaczenie. – ŁKS chce być obecny w życiu mieszkańców Łodzi i całego regionu. Wszędzie tam, gdzie ta obecność naprawdę ma znaczenie. Dlatego takie miejsca jak ośrodek w Piotrkowie Trybunalskim są dla nas szczególnie ważne – zaznaczył Melon.

Klub z sercem, nie tylko sportowym

To nie pierwsza taka inicjatywa Melonów. W ostatnich latach wsparli oni między innymi Instytut „Centrum Zdrowia Matki Polki” kwotą ponad 330 tys. zł, Ośrodek Pediatryczny im. dr. J. Korczaka czekiem na 120 tys. zł oraz Łódzkie Hospicjum dla Dzieci „Łupkowa”. Łączna wartość przekazanego przez nich sprzętu medycznego i darowizn przekracza już milion złotych.

Sebastian Rudol, jeden z piłkarzy obecnych podczas wizyty, podkreślił, jak ważne są dla niego takie spotkania. – Jestem bardzo dumny z wartości, jakie jako Łódzki Klub Sportowy przekazujemy całej ełkaesiackiej społeczności poprzez takie wizyty. Najważniejsze jest dla mnie to, że mogliśmy dać podopiecznym „Szansy” trochę radości – powiedział napastnik ŁKS-u.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *