ŁKS Commercecon pokonał Sokół Mogilno 3:2 w meczu 16. kolejki Tauron Ligi. Łodzianki przegrywały już 0:2, ale zdołały odwrócić losy spotkania.
Łodzianki przeżyły prawdziwy rollercoaster emocji w hali w Mogilnie. Sokół wygrał dwa pierwsze sety 25:19 i 25:21, co stawiało ŁKS pod ścianą. Drużyna grała bez swojego szkoleniowca Adriana Chylińskiego, który zachorował. Na ławce zastąpił go Bartłomiej Bartodziejski.
Dramatyczny trzeci set odmienił mecz
Trzeci set przyniósł najdramatyczniejsze momenty całego spotkania. Sokół prowadził 22:19 i wszystko wskazywało na to, że gospodyni zakończą mecz w trzech setach. Wiewióry nie poddały się. Łodzianki wygrały cztery z pięciu kolejnych akcji i doprowadziły do dogrywki. Piłki meczowe i setbole zmieniały się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie ŁKS wygrał 30:28.
Łodzianki przejęły kontrolę
Ten set odmienił przebieg całego spotkania. W czwartej partii Regiane Bidias ustrzeliła zagrywką przeciwniczkę i ŁKS prowadził już 16:9. Mogilnianki nie zdołały nawiązać walki i przegrały 20:25. O wszystkim decydował tie-break.
Popis w piątym secie
Piąty set to już popis łodzianek. Thana Fayad skończyła kontrę i dała zespołowi prowadzenie 7:4. Sokół nie zdołał odrobić strat. ŁKS wygrał decydującą partię 15:10 i sięgnął po cenne trzy punkty.
Charakter mimo problemów
Drużyna z Łodzi ma za sobą trudny okres. Zespół boryka się z licznymi kontuzjami i chorobami zawodniczek. Teraz doszła jeszcze nieobecność trenera. Mimo wszystko łodzianki pokazały charakter i zdobyły komplet punktów.
