Widzew Łódź zremisował bezbramkowo z Górnikiem Zabrze w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy i wchodzi w przerwę reprezentacyjną jako drużyna ze strefy spadkowej. Łodzianie mieli szansę na ucieczkę z niebezpiecznej strefy tabeli, ale jej nie wykorzystali.
Pierwsze 45 minut bez żadnego strzału
Widzew od początku spotkania wyglądał blado. Podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia na celny strzał zdecydowali się dopiero w 74. minucie – wcześniej nie zagrozili bramkarzowi Górnika ani razu. Górnicy byli konkretniejszi i częściej szukali swoich szans, choć także nie stworzyli wyraźnych okazji bramkowych.
Zeqiri i Isaac obudzili drużynę za późno
Po wejściu Andiego Zeqiriego i Carlosa Isaaca w drugiej połowie Widzew zaczął atakować z większą intensywnością. Łodzianie siedzieli na rywalu do ostatnich sekund, ale brakowało im precyzji i pomysłu w końcowej fazie ataku. Dobra defensywa nie wystarczyła, by wygrać mecz, w którym trzeba było zdobyć trzy punkty.
Strefa spadkowa na przerwę reprezentacyjną
Po 26 kolejkach Widzew zajmuje 17. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 28 punktów. Drużyna z Łodzi ma za sobą dwa bezbramkowe remisy w rundzie wiosennej na własnym stadionie. Przerwa reprezentacyjna daje czas na refleksję, ale nie przynosi punktów – a tych Widzewowi brakuje najbardziej.
