Kilkaset osób uczestniczyło w pogrzebie Jacka Ziobera, byłego reprezentanta Polski i legendy ŁKS Łódź. Rodzina, przyjaciele, dawni koledzy z boiska, przedstawiciele klubu i kibice zebrali się, by oddać hołd piłkarzowi, który na długo zapisał się w historii łódzkiego futbolu.
Ostatnie pożegnanie Jacka Ziobera w Łodzi
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek, 16 października, na cmentarzu św. Franciszka w Łodzi. W ostatniej drodze Jackowi Zioberowi towarzyszyli przedstawiciele ŁKS i Polskiego Związku Piłki Nożnej, byli zawodnicy oraz kibice. Piłkarz spoczął w rodzinnym grobie.
Ziober zmarł 6 października w wieku 60 lat po chorobie. Dla wielu osób był nie tylko znakomitym zawodnikiem, ale także ważną postacią w historii ŁKS.
„Na boisku zachwycał wszystkich”
Podczas ceremonii głos zabrał Andrzej Strejlau, były selekcjoner reprezentacji Polski, który podkreślił wyjątkowe umiejętności zmarłego piłkarza.
- Był niepowtarzalnym zawodnikiem. „Zachwycał wszystkich” i to jest piękne określenie – mówił Strejlau.
Wspominał również szczególną więź Ziobera z futbolem. – Piłka go kochała i on kochał piłkę – podkreślił były trener kadry.
Koledzy i ŁKS pożegnali swojego piłkarza
Wśród żegnających znaleźli się dawni koledzy Ziobera z ŁKS, w tym Marek Chojnacki, z którym rozegrał wiele spotkań w łódzkim zespole. Wspominając piłkarza, Chojnacki przypomniał, że już jako nastolatek potrafił rywalizować z doświadczonymi seniorami.
- Pasją Jacka była piłka, a marzeniami – sukcesy. Miał je indywidualnie i zespołowo – mówił.
Zmarłego pożegnali także przedstawiciele obecnych władz klubu. Prezes ŁKS Marcin Janicki podkreślił, że Ziober miał wpływ nie tylko na wyniki drużyny, ale również na kolejne pokolenia piłkarzy. - Jako klub dziękuję, że Jacek Ziober zdarzył się ŁKS – powiedział Janicki.
Ostatnie pożegnanie zgromadziło ludzi z różnych pokoleń, których łączyła pamięć o zawodniku. Dla kibiców ŁKS Ziober pozostanie jednym z tych piłkarzy, dzięki którym pokochali futbol.
