PGE GiEK Skra Bełchatów staje przed najtrudniejszym sprawdzianem sezonu. W pierwszej rundzie bełchatowianie zmierzą się z obrońcą tytułu – Bogdanką LUK Lublin. O nastrojach w obozie Skry, kluczach do sukcesu i Wilfredo Leonie opowiada trener bełchatowian Krzysztof Stelmach.
Szóste miejsce z satysfakcją — mimo trudnego sezonu
Runda zasadnicza dobiegła końca, a Skra zakończyła ją na szóstej pozycji w tabeli – 15 zwycięstw i 11 porażek. Dla trenera Stelmacha to powód do zadowolenia, biorąc pod uwagę wszystko, przez co drużyna przeszła w tym sezonie.
„To jest jego ulubieniec”. Enkleneid Dobi o Juljanie Shehu przed meczem Polska – Albania
– Jestem z tego wyniku zadowolony. Przy tym, co się działo, naprawdę możemy być spokojni o szóste miejsce, do którego dążyliśmy – przyznaje szkoleniowiec bełchatowian. – Najważniejsza jest praca. Obchodzi nas, żebyśmy prezentowali dobrą siatkówkę, a nie to, które miejsce zajmujemy.
Grudniowy kryzys i droga z dołka
Przełom listopada i grudnia okazał się dla bełchatowian wyjątkowo trudny. Seria sześciu porażek ligowych z rzędu zepchnęła Skrę w dół tabeli i postawiła znak zapytania przed dalszą częścią sezonu. Problemy zdrowotne, słabsza dyspozycja – klub mierzył się z wieloma przeciwnościami. Skra jednak wyszła z kryzysu i zdołała zakwalifikować się do fazy play-off.
Właściciel Widzewa wszedł do rady przy prezydencie
– Wiedzieliśmy, że potrzebujemy cierpliwości i wtedy wyjdziemy z tego dołka. Mamy dobrą, wartościową drużynę, która zawsze jest gotowa do walki – uważa Stelmach, który szczególnie ceni sobie tę odbudowę jako jeden z ważniejszych momentów całego sezonu.
Leon — największe zagrożenie z Lublina
Rywal w ćwierćfinale to nie byle kto — Bogdanka to aktualny mistrz Polski, drużyna z ogromnym doświadczeniem i jednym z najlepszych siatkarzy na świecie w składzie. Wilfredo Leon to według Stelmacha kluczowa postać lubelskiej ekipy – motor napędowy, bez którego cały ten organizm działa zupełnie inaczej.
Co ze sklepem Widzewa w Galerii? Będą też nowe
– Trzeba go wyeliminować. To rewelacyjny zawodnik, potrafiący grać stratosferyczną siatkówkę, bardzo mocny mentalnie i fizycznie. Z nim na boisku i bez niego to są dwie zupełnie różne drużyny – ocenia trener Skry.
Nie zamierza jednak skupiać się wyłącznie na szukaniu słabości rywala. Zwraca uwagę, że Bogdanka jest zaangażowala także w rozgrywki Ligi Mistrzów i może przystępować do spotkań nieco zmęczona. Jednak to nie na tym Skra zamierza budować swoją strategię. – Nie liczymy na zmęczenie przeciwnika. Wygrać można tylko dzieki własnej dobrej grze – zaznacza szkoleniowiec.
Młodość i doświadczenie — siła bełchatowskiego składu
Jednym z atutów Skry jest mieszanka doświadczenia i młodości. Obok weteranów z liderem Grzegorzem Łomaczem na czele, w drużynie coraz śmielej zaznaczają obecność młodzi zawodnicy – Mateusz Nowak, Maksym Kędzierski, Kajetan Kubicki czy Kamil Szymendera.
ŁKS przeprosił kibiców. Co się wydarzyło pod stadionem?
Ten ostatni szczególnie zapisał się w pamięci trenera — w ostatnim meczu fazy zasadniczej z Cuprum Stilonem Gorzów wszedł z ławki i postawą w przyjęciu odwrócił losy spotkania. – Młodzi muszą jeszcze dużo pracować, ale mają solidne podstawy i można na nich budowac przyszłość. Cieszę się, że mam takich zawodników — mówi Stelmach.
Czas sprzedać wszystko, co najlepsze
Przed pierwszym gwizdkiem play-offów trener Stelmach jest spokojny, ale skoncentrowany. Wie, że Skra musi zaprezentować najlepszą siatkówkę – skuteczny atak, mocną zagrywkę i szczelny blok. Bez tego pokonanie mistrza Polski będzie niezwykle trudne.
Horror! Spalone zwłoki w windzie na Widzewie
– Trzeba wyjść na parkiet i pokazać wszystko, co mamy najlepszego. Jeśli będziemy walczyć i przegramy, nikt nie będzie miał do nas pretensji. Wychodzisz i dajesz z siebie wszystko, co zebrałeś przez cały sezon – podsumowuje szkoleniowiec PGE GiEK Skry.
