PGE Budowlani Łódź ponownie przegrali z Igor Gorgonzola Novarą w Lidze Mistrzyń. Wynik 3:1 dla Włoszek był do przewidzenia, choć łodzianki zaczęły nieźle.
Budowlane o krok od sensacji
Budowlane wygrały pierwszego seta 25:20. Joanna Lelonkiewicz i Saša Planinšec skutecznie blokowały i serwowały. Rodica Buterez także radziła sobie dobrze w ataku. Wszystko wskazywało na to, że Polki powalczą o sprawienie sensacji.
Włoszki szybko zmiotły nadzieje
Już w drugiej partii Novara pokazała swoją prawdziwą siłę. Tatiana Tolok rozbiła obronę łodzianek, kończąc większość ataków. Paulina Damaske nie zdobyła ani jednego punktu w dziewięciu próbach. Włoszki wygrały 25:17 i przejęły kontrolę nad meczem.
Trzeci set był jeszcze wyrównany. Mayu Ishikawa prowadziła swój zespół do zwycięstwa 25:22. Budowlane próbowały walczyć, ale problemy z przyjęciem zagrywek coraz bardziej doskwierały drużynie trenera Macieja Biernata.
Dramatyczny finał
Czwarty set to był koszmar dla Polek. Novara wygrała go aż 25:9. Tolok popisała się trzema asami serwisowymi z rzędu. Buterez miała ogromne kłopoty z przyjmowaniem. Włoszki celowały właśnie w nią i to przynosiło efekty.
Trener Biernat wpuszczał rezerwowe – Karolinę Drużkowską i Brunę Honorio, ale nic nie mogło zatrzymać włoskiej machiny. Tolok została MVP meczu.
Igor Gorgonzola Novara – PGE Budowlani Łódź 3:1 (20:25, 25:17, 25:22, 25:9)
