Detektyw Krzysztof Rutkowski ponownie przyszedł do Sejmu bez Michała Kołodziejczaka. We wtorek 20 października zapowiedział badanie włosa posła na obecność narkotyków i poinformował o zawiadomieniu do prokuratury w sprawie polityków. Nie podał jednak nazwisk ani dowodów.
Kołodziejczak nie pojawił się na konferencji
Wtorkowe spotkanie z dziennikarzami było zapowiadane jako konferencja w sprawie Kołodziejczaka. Poseł, zawieszony w prawach członka klubu KO, nie przyszedł. Przed mikrofonami stanął jego doradca i pełnomocnik. Rutkowski obiecał, że Kołodziejczak wystąpi publicznie, zanim on sam wyleci do domu w Tajlandii. Konferencja była nerwowa. Dziennikarze domagali się konkretów, a detektyw odpowiadał ogólnie i powoływał się na tajemnicę postępowania. Poseł nie pojawił się też na poniedziałkowej konferencji 12 października.
Zawiadomienie w sprawie trzech polityków
Rutkowski przekazał, że złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie dotyczące trzech osób z polityki, w tym wiceministra obecnego rządu. Według niego chodzi o korupcję i związki ze światem przestępczym. Nazwisk nie ujawnił. Tłumaczył, że ich podanie pozwoliłoby tym osobom przygotować obronę, i dodał, że zrobi to prokuratura. Wskazywał też na immunitety osób, których dotyczy zawiadomienie. Prokuratura zapowiedziała analizę dokumentu, także pod kątem swojej właściwości. Rutkowski zaznaczył, że to sprawa odrębna od zawiadomienia samego Kołodziejczak
Badanie włosa zamiast próbki moczu
Detektyw przyznał, że wcześniejsza próbka moczu, wykonana przez Kołodziejczaka, nie trafiła do żadnej jednostki policji. Poseł zrobił ją na własny użytek. Pytany, gdzie jest teraz, odparł, że nie nosi jej przy sobie. Zamiast tego Rutkowski zapowiada badanie włosa w laboratorium, wykonane przez specjalistów, aby nikt nie mógł mówić o podstawieniu próbki. Chce, żeby odbyło się przed jego wyjazdem z Polski. Na razie nie ma żadnego wyniku.
Tło sprawy
Afera zaczęła się od publikacji, w której dwie byłe współpracownice Kołodziejczaka oskarżyły go o agresję, przemoc i nakłanianie do narkotyków. Poseł mówi o pomówieniach. Wcześniej Rutkowski przekonywał, że polityk był szantażowany i zgłosił się do niego 4 września. Kołodziejczak złożył zawiadomienie w łódzkiej delegaturze ABW, a Prokuratura Okręgowa w Łodzi sprawdza je pod kątem zmuszania do określonego zachowania. Rutkowski prosił, by nie wydawać wyroków, zanim prokuratura skończy pracę.
