Ponad 15 tysięcy złotych zniknęło ze zbiórki na studniówkę. Rodzice zawiadomili policję

FK
FK

Matka jednego z maturzystów miała zorganizować bal dla klasy. Pieniądze wpłynęły na jej konto, ale do restauracji nie dotarły. Sprawą zajmuje się już policja.

Maturzyści z Piotrkowa mieli świętować studniówkę w spokoju. Zamiast tego ich rodzice musieli zapłacić za zabawę dwa razy. Pierwsza wpłata przepadła bez śladu.

Pieniądze zniknęły tuż przed balem

Każdy uczeń wpłacił 350 złotych. Ci, którzy szli z osobą towarzyszącą, zapłacili 700 złotych. Łącznie na konto skarbnika trafiło ponad 15 tysięcy złotych. Pieniądze zbierała matka jednego z uczniów, która sama zgłosiła się do pomocy.

Portal piotrkowski24 poinformował, że kobieta wcześniej pomagała przy innych imprezach szkolnych. Wtedy wszystko przebiegło bez problemów. Tym razem jednak środki nie dotarły do restauracji.

Rodzice zapłacili drugi raz

Problem wyszedł na jaw na początku grudnia 2025 roku. Lokal, w którym miała odbyć się studniówka, nie otrzymał wpłaty. Rodzice stanęli przed wyborem – albo zapłacą ponownie, albo zabawa się nie odbędzie.

Zdecydowali się uiścić składkę po raz drugi. Dzięki temu bal się odbył, ale koszt uczestnictwa wzrósł do 700 lub nawet 1400 złotych na osobę.

Policja zbiera zeznania

Sprawa trafiła do organów ścigania. Funkcjonariusze przesłuchują poszkodowanych i gromadzą dowody. Pierwsza wpłata nie została zwrócona.

Rodzice przyznają, że wcześniej pojawiły się sygnały ostrzegawcze. Skarbnik unikała przedstawienia rozliczeń i reagowała agresywnie na pytania o stan konta. Nikt jednak nie zdecydował się na zmianę osoby odpowiedzialnej za finanse.

Poszkodowani ostrzegają teraz innych rodziców. Apelują, żeby przy każdej zbiórce wymagać regularnych potwierdzeń przelewów i szczegółowych rozliczeń.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *