Co za horror w Tomaszowie! Cudem przeżyła wypadek, a on i tak ją zamordował

SW
SW

25-letnia Oliwia z Tomaszowa Mazowieckiego przez osiem tygodni walczyła o życie w szpitalu po tym, jak potrącił ją bus. Przeszła dziesięć operacji. Wróciła do dzieci. Nie wiedziała, że czeka ją jeszcze gorszy koniec.

Rok wcześniej śmierć minęła ją o włos

Oliwia wracała ze znajomymi z wycieczki, gdy zepsuł się samochód. Wysiadła, żeby postawić trójkąt ostrzegawczy. Wtedy uderzył ją rozpędzony bus. Trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Przez dwa miesiące leżała na oddziale i przechodziła kolejne operacje. Pisała wtedy, że ma jeden cel – wrócić do swoich dzieci. Wróciła.

Noc z piątku na sobotę, Osiedle Browarna

W nocy z 27 na 28 lutego 2026 roku ktoś wszedł do jej mieszkania na strzeżonym Osiedlu Browarna w Tomaszowie Mazowieckim. Około północy sprawca zaatakował ją ostrym narzędziem i zadał kilka ciosów w szyję. Oliwia zginęła na miejscu. Jej dwoje dzieci straciło matkę. Sprawca uciekł.

22-latek trafił za kratki

Policja zatrzymała podejrzanego już trzy dni po zbrodni. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa, ale nie przyznał się do winy. Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim aresztował go na trzy miesiące. Grozi mu od 10 lat więzienia do dożywocia.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *