Policjantka wracała do domu swoim prywatnym samochodem, gdy na ulicy Zamkowej zauważyła kierowcę, który był poszukiwany listem gończym. Kobieta natychmiast rozpoczęła pościg i jednocześnie wezwała wsparcie.
Brawurowa akcja w centrum Pabianic
Zdarzenie miało miejsce w środę 7 grudnia około godziny 16:00 w centrum Pabianic. Funkcjonariuszka właśnie kończyła służbę i opuszczała komendę. Gdy jechała ulicą Zamkową, zwróciła uwagę na mężczyznę za kierownicą Mitsubishi.
Policjantka rozpoznała 33-latka, za którym Sąd Rejonowy w Pabianicach wydał list gończy. Nie zwlekała – jednocześnie śledziła podejrzanego i kontaktowała się ze swoimi przełożonymi. Ci wysłali do akcji patrol z wydziału kryminalnego.
Był pijany, jechał samochodem
Wspólnymi siłami zatrzymali mężczyznę na skrzyżowaniu ulic Dobrej i Warszawskiej. Okazało się, że 33-latek miał do odbycia trzech miesięcy więzienia. To jednak nie koniec jego problemów.
Podczas kontroli wyszło na jaw, że kierował autem bez uprawnień. Badanie alkomatem wykazało 0,6 promila alkoholu w organizmie. Pojazd był też niesprawny technicznie.
W czwartek 8 stycznia mężczyzna usłyszał zarzuty. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Trafił do aresztu śledczego, gdzie czeka na dalsze kroki prawne.
Podkomisarz Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach potwierdziła informacje o zatrzymaniu i dodała, że 33-latek odpowie również za popełnione wykroczenia.
