Policja z Łowicza bada bulwersującą sprawę. Pies mógł paść ofiarą zoofilii

FK
FK

Sprawa wyszła na jaw 5 lutego, gdy do gminy Zduny dotarło zgłoszenie o psie w dramatycznym stanie. Samorząd natychmiast powiadomił weterynarza, policję i schronisko Animals S.O.S. „Psiakowo” z Aleksandrowa Łódzkiego.

Przerażający widok

Wolontariusze, którzy przybyli na miejsce, zobaczyli coś, co wstrząsnęło nawet doświadczonymi ratownikami zwierząt. Suczka miała ogromne obrażenia przy ogonie. Narządy, które powinny znajdować się wewnątrz ciała, były na zewnątrz.

„Spotykaliśmy się z różnymi przypadkami, ale nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego. Podejrzewamy, że mogła to być ingerencja człowieka” – mówi Jolanta Wojciechowska ze schroniska.

Właścicieli nie było

Pies należał do ludzi, którzy od dłuższego czasu nie pojawiali się w domu. Zwierzę zostało pod opieką innej osoby. Suczka o imieniu Negra trafiła na stół operacyjny i przeszła zabieg chirurgiczny. Teraz powoli wraca do zdrowia.

Co ustaliła policja?

Komenda Powiatowa Policji w Łowiczu prowadzi postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem. Przesłuchuje świadków i zbiera dowody.

„Powołamy biegłego, który oceni obrażenia i ustali, jak powstały. Jego opinia będzie kluczowa dla dalszego toku sprawy” – informuje nadkomisarz Urszula Szymczak, rzeczniczka łowickiej policji.

Nikt nie został jeszcze zatrzymany. Śledczy nie przedstawili nikomu zarzutów.

Grozi więzienie

Jeśli okaże się, że doszło do znęcania się nad psem, sprawca może trafić za kratki na trzy lata. Jeżeli śledztwo potwierdzi zoofilię, czyn będzie jeszcze poważniejszy.

Stowarzyszenie Animals S.O.S. apeluje o czujność. Wolontariusze chcą, żeby takie sytuacje nigdy się nie powtórzyły.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *