Starosta bełchatowski zatwierdził sposób rekultywacji Pola Bełchatów. W miejscu odkrywki ma powstać jezioro o powierzchni ponad 1,5 tys. hektarów i głębokości do 170 metrów. Byłoby to najgłębsze jezioro w kraju.
Pierwszy formalny krok do powstania jeziora
Decyzję wydał starosta Jacek Zatorski na wniosek Kopalni Bełchatów. To pierwszy dokument urzędowy, który określa, jak zagospodarować wyrobisko po zakończeniu wydobycia. Wybrano kierunek wodno-leśny. Starosta wyjaśnia, że w wykopie głębokim na 170 metrów drzewa nie urosną, bo po wyłączeniu pomp napłynie tam woda.
Jak duże będzie jezioro w Bełchatowie
Zbiornik ma mieć 1556 hektarów, a dookoła powstaną lasy na 410 hektarach. Maksymalna głębokość wyniesie 170 metrów. Obecnie najgłębsza jest Hańcza w województwie podlaskim, która ma około 113 metrów. Nowe jezioro byłoby więc głębsze o ponad 50 metrów. Według wcześniejszych szacunków PGE lustro wody obu przyszłych zbiorników, w Polu Bełchatów i Polu Szczerców, może przekroczyć łącznie 4 tys. hektarów.
Plaże, przystań i podwodna atrakcja dla nurków
Nad wodą mają powstać plaże i przystań. Kopalnia planuje też zatopić jedną ze zwałowarek, czyli wielką maszynę używaną do układania nadkładu. Nurkowie będą mogli ją oglądać pod wodą.
Kiedy wyrobisko zacznie się wypełniać wodą
Wydobycie w Polu Bełchatów ma się zakończyć jeszcze w tym roku. Już teraz kopalnia wypłyca wyrobisko, a te prace zalicza do rekultywacji. W sąsiednim Polu Szczerców węgiel będzie wydobywany najwyżej przez kolejną dekadę. Zalewanie ma ruszyć około 2040 roku, a napełnianie może potrwać dwie, a nawet trzy dekady.
W planach PGE oba zbiorniki miały się docelowo połączyć w jeden duży akwen. Dyrektor kopalni Dariusz Kowalczyk mówi jednak, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Nie wiadomo więc, czy powstanie jedno jezioro, czy dwa.
