Brudne, odwodnione, z odmrożonymi łapami i uszami. 44 psy i 3 koty odebrano z pseudohodowli w okolicach Zgierza. Fundacja Medor apeluje o pomoc.
Lód w miskach, brak słomy w budach
W miskach stała karma i lód. W budach nie było słomy. Wszędzie zalegały niesprzątane odchody. Z tego miejsca sprzedawano szczenięta chore na parwowirozę i koronawirusa. Wiele z nich umarło. Niektóre jeszcze walczą o życie.
Rozmnażanie dla zysku
Fundacja Medor odebrała zwierzęta wspólnie z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu. Psy były rozmnażane wyłącznie dla zysku, bez żadnego poszanowania dobrostanu. Wśród odebranych zwierząt są osobniki chore i skrajnie osłabione. Trudno dziś przewidzieć, u których z nich rozwinie się choroba, bo żadne nie miało szczepień. Sprawa objęta jest postępowaniem prokuratorskim.
Fundacja napisała wprost: „Na wsi już nie opłaca się hodować nawet kury, opłaca się hodować modne psy. Im więcej znanych twarzy trzyma je na rękach, tym lepszy biznes.”
Małe maltańczyki bez mamy
Wśród odebranych zwierząt znalazły się maltańczyki, które mają zaledwie 6-7 tygodni i już zostały oddzielone od matki. Jeden z psów jest w najcięższym stanie i wymaga karmienia strzykawką. Wolontariuszki fundacji zakładają zwierzętom ubranka i karmią je ciepłym jedzeniem. Część psów dostała pierwsze zabawki w swoim życiu.
Potrzebna pomoc
Wszystkie zwierzęta wymagają badań, leczenia i pielęgnacji. Fundacja pilnie potrzebuje mokrej karmy junior Brit lub Animonda oraz wsparcia finansowego na pokrycie kosztów leczenia. Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: ratujemyzwierzaki.pl/walentynki-medora
Fundacja nie pozostawia złudzeń co do tego, kto ponosi odpowiedzialność: „To wy, którzy kupujecie te pieski, nie zamykajcie oczu.”
