Dwa głośne huki słychać było w poniedziałek, 28 września, w rejonie Bełchatowa. Tego samego dnia, w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę, w powietrze wzbiły się polskie samoloty wojskowe. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ poinformował, że rosyjski dron uderzył po ukraińskiej stronie niedaleko przejścia granicznego w Dorohusku. Wojsko nie potwierdziło jeszcze, co było przyczyną dźwięków słyszanych pod Bełchatowem.
Dwa huki w rejonie Bełchatowa
W poniedziałek mieszkańcy rejonu Bełchatowa usłyszeli dwa głośne huki. W tym czasie polskie lotnictwo operowało w przestrzeni powietrznej kraju w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Niewykluczone, że słyszane dźwięki miały związek z przelotem samolotów, jednak na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że doszło do przekroczenia bariery dźwięku.
Rosyjski dron uderzył blisko Dorohuska
Jak przekazał TVN24 ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, rosyjski bezzałogowiec uderzył w pobliżu ukraińskiej miejscowości Jagodzin, niedaleko przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Wojsko nie miało wówczas informacji, w co dokładnie trafił dron.
