Sobotni wieczór przyniósł nietypowe wezwanie dla łódzkich służb ratunkowych. Około godziny 21 do opuszczonej kamienicy przy ul. Tymienieckiego 22 wezwano policję, straż pożarną i pogotowie.
Młody mężczyzna postanowił potrenować kalistenikę w pustym budynku. Wybrał belkę stropową jako punkt do wykonywania akrobatycznych ćwiczeń. Coś poszło nie tak.
27-latek zawisł głową w dół. Nogi miał przywiązane sznurem konopnym do belki. Nie mógł się uwolnić. Krzyczał i wzywał pomocy.
Strażacy uwolnili mężczyznę
Strażacy jako pierwsi dotarli na miejsce. Uwolnili młodzieńca z pułapki. Okazało się, że przebywał w tej pozycji nawet przez godzinę. Mężczyzna uprawiał streetworkout i przecenił swoje możliwości
27-latek uskarżał się na ból nogi. Ratownicy medyczni przewieźli go do szpitala CKD przy ul. Czechosłowackiej. Sprawę bada VI Komisariat Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
