Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran odbił się także na pobliskich krajach. Drony uderzyły także w Dubaj, w którym na wakacjach przebywa m. in. prawie 50-osobowa grupa Polaków, w tym pięć osób z Łodzi. Udało nam się skontaktować z jedną z nich.
Jak zapewnia pani Anna z Łodzi na razie zachowują spokój i przebywają w hotelu. Do Polski mieli wrócić w poniedziałek, ale to mało prawdopodobne. Po ataku wojsk Izraela i USA na Iran zamknięto przestrzeń powietrzną w tym rejonie świata.
Gülermak chce dokończyć tunel pod Łodzią. „Jesteśmy jedyną firmą, która może to zrobić”
– Jak wznowią loty, to wrócimy do domu, ale raczej nie w poniedziałek, bo czekają też inni. Na razie słyszymy, że we wtorek – mówi nam pani Anna.
W odwecie Irańczycy wystrzelili w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich 140 rakiet i ponad 200 dronów – poinformował resort obrony ZEA. Większość została przechwycona. Niespokojnie jest także w Dubaju. W popularnej dzielnicy Palm Jumeirah, słychać było eksplozje, a potem widać ogień i dym.
Skandal! Gwiazda porno rozbiera się pod kościołem na Bałutach
– W nocy słyszałam wiele wybuchów. Tak około godziny drugiej był alert o niebezpieczeństwie i część osób zeszła do recepcji, ale po 30 minut wrócili do pokojów. Dymu u nas nie było widać – przyznaje. – W niedzielę inna grupa miała rejs po zatoce i widzieli spadające części dronów czy też rakiet zestrzelone przez tutejsze wojsko. My też mieliśmy druga część zwiedzania Dubaju i do godz, 20 nic się nie działo.
Pani Anna do Dubaju wybrała się razem z 49-osobową grupą na wycieczkę zorganizowaną przez biuro Fun Club. W tym gronie jest pięć osób z Łodzi. Łódzkie biuro turystyczne Przygodowo, które współpracuje z Fun Clubem opublikowało post na facebooku.
PKP Intercity uruchamia nowe połączenie z Łodzi nad morze. I to w Dzień Kobiet
“Kochani, jak dobrze wiecie nasze klientki przebywają obecnie w Dubaju na wycieczce z biurem Fun Club. Uspokajamy – grupa jest bezpieczna i zaopiekowana przez biuro. Mają zapewniony, do odwołania, pobyt w hotelu. Trzymamy mocno kciuki, aby wszystko jak najszybciej wróciło do normy, tak by Bożena, Ania i Henryka z całą grupą wróciły bezpiecznie do Polski.”
