W Łodzi trwa kwalifikacja wojskowa. Przed komisjami lekarskimi muszą stanąć głównie mężczyźni urodzeni w 2007 roku, ale wezwania otrzymają też inne osoby. Sprawdzamy, kogo dotyczy obowiązek i co grozi za niestawienie się.
Trzy komisje przyjmują mieszkańców Łodzi
Miasto podzielono na trzy strefy. Każda z nich ma swoją komisję lekarską. Mieszkańcy Bałut i Śródmieścia zgłaszają się na ulicę Stawową 28. Dla osób z Górnej komisja działa przy alei Politechniki 32. Natomiast mieszkańcy Polesia i Widzewa trafiają na ulicę Królewską 13/15.
Wszystkie komisje pracują od 7:30 do 16:00. Kwalifikacja potrwa do końca kwietnia 2026 roku. Każda z komisji rozpoczęła prace w innym terminie – najwcześniej ruszyła ta na Królewskiej, najpóźniej na Politechniki.
Kto otrzyma wezwanie?
Przede wszystkim muszą się stawić mężczyźni, którzy ukończyli w tym roku 19 lat. Chodzi o rocznik 2007. To największa grupa osób objętych kwalifikacją.
Wezwania dostaną także starsi mężczyźni z roczników 2002-2006, jeśli wcześniej nie otrzymali kategorii zdolności. Komisja sprawdzi również osoby, które w latach 2024-2025 były czasowo niezdolne do służby i upłynął im już ten okres.
Kobiety również mogą otrzymać wezwanie. Dotyczy to pań urodzonych między 1999 a 2007 rokiem, które mają kwalifikacje przydatne w wojsku. Komisja wezwie też te, które kończą naukę na kierunkach ważnych dla armii.
Cztery kategorie zdolności
Lekarze przyznają jedną z czterech kategorii. Kategoria A oznacza pełną zdolność do służby. Osoby z kategorią B są czasowo niezdolne – na rok lub dwa lata.
Kategoria D to niezdolność do służby w czasie pokoju, z wyjątkiem niektórych stanowisk w wojskach obrony terytorialnej. Najpoważniejsza jest kategoria E – oznacza trwałą i całkowitą niezdolność do służby.
Co grozi za niestawienie się?
Urząd doręcza wezwania co najmniej tydzień przed wyznaczonym terminem. Trzeba je odebrać za potwierdzeniem. Jeśli ktoś nie może się stawić, musi najpóźniej w dniu komisji poinformować o tym prezydenta miasta i podać przyczynę.
Sama nieobecność z ważnych powodów nie zwalnia z obowiązku. Urząd wyznaczy nowy termin. Gorzej, gdy ktoś nie stawi się bez usprawiedliwienia. Wtedy grozi grzywna, a w skrajnych przypadkach policja może przymusowo doprowadzić osobę na komisję.
Ustawa o obronie Ojczyzny przewiduje karę grzywny lub ograniczenia wolności dla osób, które uchylają się od kwalifikacji albo odmawiają pokazania wymaganych dokumentów.
