Dwie osoby zginęły w nocnym pożarze poddasza kamienicy przy ul. Rybnej na łódzkich Bałutach. Ofiary to kobieta i mężczyzna w wieku około 50 lat, a akcja gaśnicza trwała pięć godzin.
Pożar na Bałutach w nocy z poniedziałku na wtorek
Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali we wtorek 20 października o godzinie 2.26. Palił się lokal na poddaszu trzypiętrowej kamienicy. Do akcji skierowano siedem zastępów straży pożarnej. Gdy ogień został opanowany, zaczęło się przeszukiwanie pogorzeliska.
Dwie ofiary, pięć osób uciekło samodzielnie
Zanim dotarły służby, z kamienicy wyszło o własnych siłach pięć osób. Strażacy wynieśli z płonącego mieszkania mężczyznę w wieku około 50 lat. Miał rozległe zwęglenia ciała, dlatego ratownicy nie podjęli reanimacji. Podczas przeszukiwania pogorzeliska znaleziono też ciało kobiety w podobnym wieku.
Co było przyczyną pożaru?
Wstępnie strażacy wskazują na zaprószenie ognia. To jednak tylko pierwsze ustalenia. Okoliczności tragedii będzie wyjaśniać policja.
Kim były ofiary?
Nie wiadomo, czy zmarli mieszkali w kamienicy, czy tylko w niej przebywali. Nieoficjalnie mówi się, że mogły to być osoby w kryzysie bezdomności. Służby tych informacji nie potwierdziły.
