Widzew przegrał z Pogonią Szczecin 0:1 i jest w strefie spadkowej. Widzewiacy zagrali mecz, którego woleliby nie pamiętać.
Bez pomysłu, bez goli, bez punktów
Widzew przyjechał do Szczecina z misją ratowania sezonu. Wrócił z niczym. Przez całe spotkanie nie potrafił zaskoczyć rywala, a jego ofensywa sprowadzała się głównie do bezradnego wrzucania piłek w pole karne. Pogoń broniła się spokojnie i bez większego wysiłku.
Jeden gol wystarczył
Jedyną bramkę meczu zdobył Angielski w 58. minucie po dobitce, gdy Drągowski zdołał wprawdzie sparować pierwsze uderzenie, ale nie miał już szans na drugie. Po straconej bramce Widzew nie zareagował. Nie rzucił się do odrabiania strat, nie zmienił gry. Po prostu kontynuował to, co robił wcześniej – czyli niewiele.
Widzewiacy są przedostatnią drużyną ligi. Nad ostatnią Termaliką mają tylko trzy punkty przewagi.






