PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała z ZAKSĄ. Szkoda tego drugiego seta…

FK
FK

PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała z ZAKSą Kędzierzyn-Koźle w meczu PlusLigi. To już piąta porażka zespołu Krzysztofa Stelmacha w tym sezonie i trzecia z rzędu.

Gospodarze wygrali 3:1, choć długo wszystko wskazywało na zupełnie inny scenariusz. Skra zdominowała pierwszego seta i prowadziła już 1:0. Bełchatowianie atakowali ze skutecznością 69 procent, a Bartłomiej Lemański, Michał Szalacha i Antoine Pothron rozbijali blok rywali.

Sześć piłek setowych i żadna nie padła

Drugi set stał się punktem zwrotnym całego spotkania. ZAKSA prowadziła przez większą część partii, ale Skra zaczęła gonić. Grzegorz Łomacz i Pothron dali swojej drużynie prowadzenie 21:20. Potem było już tylko lepiej – 22:20 po bloku.

Wtedy jednak rozpoczął się dramat. Skra miała aż sześć okazji, żeby wygrać drugą partię. Przy stanie 29:29 Pothron nie skończył ataku. W następnej akcji zablokowany został Lemański. ZAKSA wyrównała do jednego.

Kompletny rozkład po straconej szansie

Od trzeciego seta na boisku grała już inna Skra. To, co wcześniej wychodziło perfekcyjnie, teraz się rozpadało. Bełchatowianie nie kończyli kontrataków, mylili się w zagrywce, popełniali błędy w ataku. ZAKSA to wykorzystała i pewnie wygrała trzeciego seta.

W czwartej partii kędzierzynianie dominowali od pierwszej piłki. Lemański przestał punktować, przyjęcie zagrywki się posypało. Zabrakło lidera, który wziąłby grę na siebie. Gospodarze zamknęli mecz.

Skra wróciła do gry po przerwie spowodowanej chorobą zakaźną Daniela Chitigoia. Rumuński skrzydłowy nie zagrał, co zostawiło trenera Stelmacha tylko z trzema przyjmującymi. Dobra wiadomość była jedna – Alan Souza pojawił się w kadrze bełchatowian.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:18)

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *