Siatkarki ŁKS Commercecon przegrały pierwszy mecz tegorocznej Ligi Mistrzyń. W łódzkiej hali Dresdner SC wygrał 3:1, choć gospodarki potrafiły postawić się rywalkom jedynie w trzecim secie.
Niemki kontrolowały grę
Mecz rozpoczął się obiecująco dla łodzianek. W pierwszym secie prowadziły 10:6, ale Niemki błyskawicznie odwróciły sytuację. Emma Grome skutecznie zagrywała, a Mette Pfeffer blokowała. Gospodarki wyrównały na 22:22, ale końcówka należała do przyjezdnych. Jette Kuipers atakowała, Pfeffer blokowała i Dresdner wygrał pierwszą partię.
Drugi set ułożył się jeszcze gorzej dla ŁKS. Niemki objęły prowadzenie 10:13 i już go nie oddały. Łodzianki miały problemy w przyjęciu i nie mogły skutecznie atakować. Dresdner wygrał do 20.
Jeden dobry set to za mało
Dopiero trzecia partia przyniosła kibicom nadzieję. ŁKS prowadził 10:5 i utrzymywał przewagę przez większość seta. Daniela Cechetto atakowała, Brambilla zdobywała punkty. Niemki próbowały gonić wynik, ale tym razem łodzianki wytrzymały presję i wygrały partię.
Czwarty set rozpoczął się dobrze dla gospodarek. Po zagrywce Anny Obiały prowadziły 4:1, chwilę później 11:7. Dresdner nie chciał jednak dopuścić do tie-breaka. Miku Akimoto atakowała skutecznie i wyrównała na 18:18. W końcówce Niemki okazały się skuteczniejsze i zamknęły mecz wynikiem 3:1.
Trudna grupa dla ŁKS
Łodzianki w tej edycji Ligi Mistrzyń trafił na bardzo wymagających rywali. Oprócz Dresdner SC zagrają z włoskim Prosecco Doc Conegliano i tureckim Zeren SK. Klub przechodzi problemy finansowe, a zespół jest słabszy niż w poprzednich sezonach. W ostatnich latach ŁKS regularnie odpadał w konfrontacjach z włoskimi gigantami – rok temu w ósmej finału, dwa lata temu w ćwierćfinale
