Podczas zwykłej lekcji w podstawówce pod Pabianicami nauczycielka sięgnęła po nóż. Miała w ten sposób uciszyć hałasujących trzecioklasistów. Sprawa trafiła na policję.
Nóż zamiast słów
Pod koniec lutego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Piątkowisku koło Pabianic doszło do niepokojącego zdarzenia. Nauczycielka prowadziła lekcję z dziećmi z trzeciej klasy. Kiedy uczniowie zaczęli hałasować, kobieta wyjęła nóż do tapet i pokazała go dzieciom. Chciała je w ten sposób uspokoić.
Rodzice napisali pismo
O sprawie jako pierwsi poinformowali dyrekcję rodzice uczniów. Wójt gminy Pabianice Marcin Wieczorek potwierdził, że w poniedziałek otrzymał ich pismo. Wynikało z niego jednoznacznie, że nauczycielka wyjęła nóż i pokazała go klasie. Dyrektor szkoły przeprowadził rozmowę wyjaśniającą z nauczycielką i sporządził z niej protokół. Kobieta początkowo potwierdziła, że wyjęła nóż z piórnika, jednak później zaczęła zmieniać swoje zeznania.
Policja dowiedziała się z mediów
Dyrektor zawiesił nauczycielkę w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy. Rodzice powiadomili też Łódzkie Kuratorium Oświaty, które wydało krótkie oświadczenie. Policja o całym zdarzeniu dowiedziała się jednak nie od dyrekcji, lecz z lokalnych mediów. Tymczasem szkoły i inne instytucje publiczne mają obowiązek zgłaszać organom ścigania informacje o możliwym przestępstwie. Dyrekcja tego nie zrobiła. W czwartek 12 marca policjanci rozmawiali z dyrektorem szkoły. Nauczycielka nie została jeszcze przesłuchana.
