Prawo i Sprawiedliwość szykuje na najbliższy weekend partyjną konwencję w krakowskiej Hali Sokoła, podczas której według naszych informacji ma ogłosić Tobiasza Bocheńskiego swoim kandydatem na premiera. To ten sam obiekt, w którym Jarosław Kaczyński prezentował wcześniej Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta RP.
Bocheński – od wojewody w Łodzi po jedno z najgłośniejszych nazwisk w PiS
Tobiasz Bocheński urodził się w Łodzi, jest doktorem nauk prawnych, wykładowcą Uniwersytetu Łódzkiego i wieloletnim współpracownikiem Zbigniewa Raua. W latach 2019–2023 był wojewodą łódzkim, a następnie – od kwietnia do grudnia 2023 roku – wojewodą mazowieckim. W polityce ogólnopolskiej wypłynął jako kandydat PiS na prezydenta Warszawy w wyborach samorządowych, gdy Jarosław Kaczyński prezentował go na konwencji jako „człowieka sprawdzonego, który brał na siebie trudne zadania”.
Media przypominają też, że jeszcze w 2025 roku Bocheński sam mówił wprost, że „chciałby być premierem Rzeczypospolitej” i że jest gotów zmierzyć się z takim wyzwaniem. Socjolog prof. Henryk Domański oceniał wtedy, że jest on „naturalnym kandydatem PiS, by zasiąść w fotelu premiera” w oczach części wyborców tej partii.
Kandydat PiS na premiera: giełda nazwisk i rola Bocheńskiego
Prezes PiS od kilku tygodni zapowiada, że decyzja o kandydacie na premiera została już podjęta i zostanie ogłoszona w pierwszej połowie marca, na dużym partyjnym zgromadzeniu. Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił wprost, że prezentacja nastąpi w tym okresie, a nazwisko zna bardzo wąskie grono zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego.
W wewnętrznej giełdzie nazwisk regularnie przewija się Tobiasz Bocheński, obok Przemysława Czarnka i Zbigniewa Boguckiego. Część doniesień wskazywała, że Bocheński mógł być faworytem prezesa do roli kandydata na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych, choć później pojawiły się informacje, że w kierownictwie PiS nie brakuje wobec niego niechęci i obaw, m.in. o zbyt nowy status w partii.
Z naszych informacji wynika jednak, że PiS może ostatecznie postawić właśnie na Bocheńskiego – polityka młodego, spoza ścisłej starej gwardii, silnie związanego z Łodzią i Mazowszem, który ma łączyć wizerunek prawnika‑eksperta z doświadczeniem w administracji rządowej i samorządzie.
Symboliczne miejsce: Hala Sokoła w Krakowie
Planowana na weekend konwencja w Hali Sokoła w Krakowie nie jest przypadkowa. To tam w listopadzie 2024 roku Jarosław Kaczyński – w otoczeniu władz partii i Komitetu Obywatelskiego – ogłaszał Karola Nawrockiego kandydatem PiS na prezydenta RP. Sama sala ma w PiS rangę symbolicznego miejsca namaszczenia ważnych kandydatur na najwyższe urzędy państwowe.
Powrót do tej samej hali z ogłoszeniem nazwiska kandydata na premiera miałby więc budować ciągłość narracji: wielka konwencja, mocne przemówienie prezesa i wyraźny przekaz do własnego elektoratu, że partia ma gotowego lidera rządu na czas przesilenia politycznego.
Łódzki wątek: polityk, który miał „startować u siebie”
Bocheński przez lata był jedną z kluczowych postaci PiS w Łódzkiem – najpierw jako prawa ręka wojewody Raua, potem jako sam wojewoda. Politycy opozycji wielokrotnie powtarzali, że powinien startować na prezydenta Łodzi, właśnie ze względu na rozpoznawalność i sieć kontaktów w regionie.
Ostatecznie PiS wystawiło go w Warszawie, gdzie nie zdołał pokonać Rafała Trzaskowskiego, ale wszedł do rady miasta i zdobył szerszą rozpoznawalność ogólnopolską. Teraz, jeśli partyjne plany się potwierdzą, łodzianin z urodzenia i były wojewoda łódzki może stać się główną twarzą PiS w skali całego kraju jako kandydat na premiera.
