Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawców, którzy rozbudują autostradę A2 między stolicą a Łodzią. Kierowcy zyskają dodatkowy pas ruchu, ale muszą liczyć się z utrudnieniami.
A2 nie radzi sobie z ruchem
Autostrada A2 na odcinku Warszawa-Łódź od lat nie radzi sobie z natężeniem ruchu. Codziennie przejeżdża tędy od 50 do 100 tysięcy pojazdów. To prawie dwukrotnie więcej, niż zakładali projektanci. Kierowcy od dawna narzekają na korki, zwłaszcza w godzinach szczytu.
GDDKiA w końcu znalazła rozwiązanie. Autostrada zostanie poszerzona o trzeci pas ruchu na niemal całej długości – od Pruszkowa do Łodzi Północ. To 89 kilometrów nowej nawierzchni.
Kto będzie budował?
Na cztery odcinki rozbudowy wpłynęło 18 ofert. Wszystkie mieszczą się w budżecie, który wynosi 1,8 miliarda złotych. Najkrótszy fragment między Konotopą a Grodziskiem Mazowieckim kosztuje 257 milionów złotych. Najdroższy odcinek prowadzący do Łodzi pochłonie ponad 374 miliony.
Wykonawcy majączas do drugiej połowy 2027 roku. GDDKiA podpisze umowy już w pierwszych miesiącach tego roku i natychmiast przekaże place budowy.
Jazda przez plac budowy
Roboty będą trwały przy otwartej drodze. Drogowcy obiecują, że przez cały czas pozostaną dostępne minimum dwa pasy w każdym kierunku. Kierowcy muszą się jednak przygotować na zwężenia, niższe prędkości i częste zmiany organizacji ruchu.
GDDKiA zapowiada też wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości. To rozwiązanie sprawdziło się już na budowie A1 między Tuszynem a Częstochową. Ma zmniejszyć liczbę wypadków w strefie robót.
Przygotowania trwały latami
Inwestycja była planowana od samego początku. Wszystkie mosty, wiadukty i estakady na tej trasie zaprojektowano z myślą o przyszłej rozbudowie. Teraz wystarczy dobudować dodatkowe pasy – nie trzeba burzyć starych konstrukcji.
Przy węźle Łódź Północ, gdzie autostrada A2 krzyżuje się z A1, nie będzie rozbudowy. Już teraz są tam trzy pasy. Drogowcy wymienią tylko nawierzchnię i zamontują energooszczędne oświetlenie.
Koniec z bezpłatnym przejazdem?
Autostrada A2 między Warszawą a Łodzią to jeden z nielicznych odcinków, gdzie nie płaci się za przejazd. GDDKiA zrezygnowała z poboru opłat jeszcze przed otwarciem trasy w 2012 roku. Powodem było właśnie ogromne natężenie ruchu – bramki tylko pogorszyłyby sytuację.
Czy po rozbudowie sytuacja się zmieni? Na razie nic nie wskazuje, żeby miały pojawić się punkty poboru opłat. Drogowcy nie wspominają o takich planach.
