Widzew pokonał węgierski Paksi FC 2:1. Najlepiej na boisku spisywał się Osman Bukari, najdroższy piłkarz w historii ekstraklasy.
Widzew musiał odrabiać straty
Spotkanie rozpoczęło się źle dla drużyny Igora Jovicievicia. Już w 4. minucie Węgrzy objęli prowadzenie po błędzie Bartłomieja Drągowskiego. Bramkarz niepewnie zagrał piłkę, a rywale natychmiast to wykorzystali. Toth skierował futbolówkę do siatki.
Widzew długo szukał swojej gry. Trener testował nowych zawodników i różne warianty taktyczne. Dopiero w drugiej połowie meczu jego drużyna pokazała klasę.
Bukari odmienił losy meczu
Kluczową postacią starcia był Osman Bukari. Ghańczyk wszedł na boisko w 60. minucie i szybko zmienił obraz gry. Dwie minuty po wejściu skrzydłowy uderzył z dystansu i wyrównał stan meczu. Bukari imponował szybkością i techniką przez całą swoją część spotkania.
W 72. minucie najdroższy piłkarz Ekstraklasy dołożył asystę. Bukari precyzyjnie dośrodkował na głowę Sebastiana Bergiera, a ten dał Widzewowi prowadzenie. Widzewiacy kontrolowali końcówkę meczu i nie pozwolili rywalom na wyrównanie.
