Widzew nie przyjmie kibiców gości. Sektor zamknięty do końca sezonu

Daro
Daro

To jeszcze nieoficjalna informacja, ale zniszczenia, których w sobotę dokonali kibice Lecha są tak poważne, że w tym sezonie na Widzew fani rywali raczej już nie przyjadą. 

Porozbijane pisuary i umywalki, zniszczone drzwi, urwane rury, a nawet potłuczone płytki. Toalety w sektorze gości wyglądają jak po przejściu tornada, poznańskiego tornada. To efekt wizyty fanów Lecha Poznań na meczu z Widzewem. Oprócz tych zniszczeń najgorsze jest to, że lejąca się woda zalała serwerownię. Z tego powodu nie będą działały bramki wejściowe i system identyfikacji. To z kolei sprawi, że niemożliwe jest wpuszczanie kibiców gości. W MAKiS, który jest zarządcą stadionu trwa szacowanie strat.

Zniszczono sektor gości na Widzewie! Będzie długo zamknięty

Jest jednak dobra wiadomość. Brak przyjezdnych fanów oznacza, że prawdopodobnie będzie tam można wpuścić kibiców Widzewa. Już kilka razy tak było, że pod nieobecność sympatyków rywali zasiadały tam dzieci z fanklubów rozsianych po całej Polsce. Będzie to możliwe, bo na stadionu wejdą innymi wejściami trybuny B i przejdą do sektora gości. Jeśli tak się stanie, cały stadion będzie dopingował broniących się przed spadkiem Widzewiaków. 

To koniec pana czapeczki w Widzewie. Zamiast niego ikona Legii

Brak wstępu dla fanów gości to też oszczędność dla klubu. Na mecze podwyższonego ryzyka organizator musi zapewnić większą liczbę ochroniarzy. Koszty wtedy rosną na 100 procent. Ochrona na “zwykły” mecz to wydatek rzędu 100 tys. złotych. Jeśli przyjeżdżają kibice ze zwaśnionego klubu jak np. z Lecha, klub wydaje 200 tysięcy złotych, żeby zapewnić bezpieczeństwo. 

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *