Jovićević chwali Widzew po remisie. Czy jest za co?

FK
FK

Widzew zremisował bezbramkowo z Cracovią. Trener Igor Jovićević twierdzi, że jest dumny ze swoich piłkarzy. Problem w tym, że kibice na trybunach widzieli coś zupełnie innego.

Trener widzi więcej niż kibice?

Jovićević nie szczędził pochwał dla drużyny. Mówił o charakterze, zaangażowaniu i dobrze zorganizowanej defensywie. Przypomniał, że Widzew wywalczył cztery punkty z dwóch meczów z zespołami z ligowej czołówki i że drużyna drugi raz z rzędu zachowała czyste konto.

„To był też mecz, w którym tworzył się charakter. To napawa mnie dumą. W drugim meczu z rzędu zachowaliśmy czyste konto, co pokazuje, że idziemy do przodu” – powiedział Jovićević.

Brzydki mecz Widzewa

Rzeczywistość na boisku wyglądała jednak inaczej. Żaden z zespołów nie stworzył sobie klarownych okazji bramkowych. Mecz zdominowała walka w środku pola i długie piłki, które oba zespoły zmuszone były grać przez zły stan murawy. Sam trener przyznał, że dla obserwatorów spotkanie było brzydkie. Widzew miał kilka sytuacji, w których mógł mieć piłkarza sam na sam z bramkarzem, ale żadna z nich nie zakończyła się strzałem. Na trybunach zasiadło ponad 17 tysięcy kibiców, którzy liczyli na coś więcej po wygranej z Wisłą Płock w poprzedniej kolejce.

„W sześciu, siedmiu sytuacjach mogliśmy wyprowadzić naszego zawodnika sam na sam z bramkarzem, ale to się nie stało i to jest pole do pracy na treningu” – przyznał Jovićević.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *