Brat Mateusza Żyro wprost o kibicach Widzewa: „to frajerstwo” [FILM]

FK
FK

Po bolesnej porażce Widzewa z Koroną Kielce 1:3 kibice skrytykowali postawę Mateusza Żyro. W programie Meczyków starał się go bronić jego brat, Michał Żyro. „To frajerstwo ze strony kibiców Widzewa” – powiedział wprost i podkreślił, że jego brat od czterech lat służy klubowi bez zastrzeżeń, a teraz spada na niego wina za kryzys całego zespołu.

Słaby mecz Widzewa – porażka 1:3 z Koroną Kielce

Widzew w niedzielę 23 listopada przegrał u siebie z Koroną Kielce 1:3 w meczu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy. To kolejna wpadka łodzian, którzy chcieli walczyć o europejskie puchary, a zamiast tego pogrążają się w kryzysie.

Po meczu część kibiców Widzewa ostro skrytykowała kapitana drużyny Mateusza Żyro, zarzucając mu słabą grę i brak lidera na boisku. Stoper został wygwizdany, padały wobec niego wyzwiska. Wypominano mu również, że w przeszłości był związany z Legią.

https://twitter.com/Meczykipl/status/1992897488877940920

Michał Żyro w obronie brata: „To frajerstwo”

W programie Meczyków głos zabrał Michał Żyro, były reprezentant Polski i brat Mateusza, który nie pozostawił suchej nitki na krytykujących kibicach.

„To frajerstwo ze strony kibiców Widzewa” – powiedział wprost Michał Żyro, broniąc swojego brata.

Żyro przypomniał, że Mateusz jest w Widzewie od czterech lat i przez ten czas praktycznie na palcach dwóch rąk można policzyć spotkania, które opuścił – i to wyłącznie po decyzjach trenerów.

„Gra od deski do deski. Za trenera Niedźwiedzia chwilę nie grał, za trenera Czubaka ostatnich dwóch meczów nie zagrał, a potem trener go przepraszał, że popełnił błąd i że jego nie wstawił” – mówił Michał Żyro.

Dodał, że w meczu pucharowym, gdy trener Czubak miał 'nóż na gardle’ i musiał wygrać, Mateusz grał – ale w kolejnym, ligowym spotkaniu znów został pominięty. „To dla mnie było dość niezrozumiałe” – stwierdził.

„Wszyscy grali słabo, nie tylko Mateusz”

Żyro podkreślił, że w meczu z Koroną Kielce słabo grała cała drużyna – od napastnika po bramkarza, a nie tylko jego brat.

„A jednak wina rzucana jest na Polaków, trochę na Mateusza, który oczywiście jest obrońcą i od niego się wymaga bardzo dużo. Ale nie tylko on za to odpowiada” – tłumaczył.

Zwrócił uwagę, że Mateusz jako jeden z kapitanów zawsze musi zabierać głos i wyjaśniać sytuację po meczach – „i oczywiście wychodzi, nie ma z tym problemu”.

Natomiast inni zawodnicy, którzy „częściej spędzają czas z kibicami, pokazują się w mediach społecznościowych, są bardziej widoczni w lepszych momentach klubu – oni na ten temat się nie wypowiadają”.

Forma Widzewa jest bardzo słaba

Na koniec Żyro przyznał to, co wiedzą wszyscy kibice Widzewa: „Trzeba powiedzieć, że ta forma Widzewa jest naprawdę bardzo słaba”.

Widzew przed sezonem był typowany do walki o górną część tabeli i potencjalnie o europejskie puchary. Tymczasem po 16 kolejkach widzewiacy są na 13. miejscu i mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *