Wieczorna zabawa w kulig przerodziła się w dramat. We wtorek wieczorem w powiecie sieradzkim doszło do poważnego wypadku. 12-letnia dziewczynka trafiła do szpitala z obrażeniami ciała.
Ojciec ciągnął sanki traktorem
Do zdarzenia doszło około godziny 21:00 w Woli Miłkowskiej. Nastolatka jechała na sankach, które ciągnął traktor. Za kierownicą siedział jej 39-letni ojciec. Mężczyzna był trzeźwy.
Dziewczynkę przewieziono do szpitala w Łodzi. Policjanci z komisariatu w Warcie prowadzą śledztwo pod nadzorem prokuratora. Ustalają dokładny przebieg wypadku.
Grozi mu surowa kara
Sprawcy wypadku może grozić surowa kara. Jeśli obrażenia dziecka okażą się poważne i pobyt w szpitalu potrwa dłużej niż tydzień, ojcu grozi do 8 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie wypadku.
Sprawa pokazuje, jak niebezpieczne mogą być zimowe zabawy z użyciem pojazdów mechanicznych. Kulig to tradycyjna rozrywka, ale wymaga szczególnej ostrożności, zwłaszcza gdy biorą w nim udział dzieci.
