Podczas dożynek w Ostrowach doszło do niecodziennej sytuacji — ktoś obrzucił samochód księdza szynką. Proboszcz wyraził swoje rozczarowanie i zdumienie tym zachowaniem.
„Szczęść Boże. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Nie ma we mnie zgody na takie zachowanie wobec mojej osoby czy też marnowania jedzenia w taki sposób” — mówił duchowny.
Czytaj także: Stare Polesie zmienia się i przyciąga inwestorów?
Ksiądz oburzony zachowaniem parafian
Podkreślił, że dożynki to czas dziękczynienia za zbiory, a takie zachowanie jest nie tylko nie na miejscu, ale i lekceważące.
„Wczoraj świętowaliśmy dożynki i dziękowaliśmy Bogu za plony ziemi. Myślę, że mamy wszystkiego za dużo” — kontynuował.
Czytaj także: Wstydliwa wpadka Widzewa z nowym muralem! Ktoś pomylił sezony
Proboszcz zauważył, że wielu ludzi nie ma czego położyć na chleb, dlatego zachęca do wsparcia potrzebujących.
„Może warto pomyśleć o dzieleniu się tym, co mamy, zamiast marnowania jedzenia. Myślę, że osoby potrzebujące będą bardzo wdzięczne” — dodał.
Czytaj także: Straszny wypadek w Andrespolu. Z motoru nie zostało nic [ZDJĘCIA]
Z dystansem wspomniał też o swoim samochodzie: „Moja Madzia karmi się benzynką, a nie mielonką” — powiedział z humorem.
W czasach, gdy wielu Polaków zmaga się z podwyżkami cen i brakiem podstawowych środków, takie marnotrawstwo jest szczególnie bolesne i nieetyczne.
Dożynki rozpoczęła… msza
Mieszkańcy gminy Nowe Ostrowy świętowali dziękując za tegoroczne plony. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w miejscowym kościele, po której barwny korowód przeszedł na boisko, gdzie odbyła się reszta obrzędów.
Program artystyczny obejmował występy lokalnych zespołów, które prezentowały ludowe tańce i przyśpiewki. Gwiazdą wieczoru był Mariusz Kalaga, który porwał publiczność swoimi przebojami.
Patryk Czubak znowu trenerem Widzewa! „O wyniku zadecydują detale”